Przepisy o emeryturach pomostowych stanowią jedną z ustaw, która ma dokończyć reformę systemu emerytalnego. Zgodnie z obecnymi regulacjami, wszyscy pracujący poza rolnictwem objęci są nowym, jednakowym dla wszystkich, systemem emerytalnym (pieniądze trafiają na konta emerytalne ubezpieczonych, którymi zarządzają i ZUS, i fundusze emerytalne). Jednak do tej pory nie została rozwiązana sprawa tych osób, które z powodu pracy w szkodliwych warunkach przechodzą na emeryturę przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Ich dotyczy właśnie sprawa emerytur pomostowych.
Jak się dowiedzieliśmy, projekt opracowywany w resorcie polityki społecznej, kierowanym przez Krzysztofa Patera, zakłada, że część branż straci prawo do wcześniejszej emerytury z powodu pracy w warunkach szkodliwych dla zdrowia. Tego, jakie to będą zawody, nie udało się nam ustalić. Resort chce utrzymywać to w tajemnicy do ostatniej chwili, bojąc się protestów społecznych.
Utrata tych przywilejów będzie się wiązać z gratyfikacją, jaką osoby wykonujące takie zawody otrzymają. Jak się dowiedzieliśmy, do ich rachunków emerytalnych w ZUS zostaną dopisane kwoty, które w przyszłości powiększą ich świadczenia emerytalne. To, jak te kwoty liczyć, znajdzie się w projektowanej ustawie.
Jednak utrata prawa do wcześniejszej emerytury z powodu pracy w szkodliwych warunkach nie dotknie wszystkich. Część branż będzie mieć nadal prawo do takich rozwiązań. Ale te wcześniejsze emerytury mają zostać sfinansowane z dodatkowej składki, jaką będą wnosić firmy zatrudniające osoby pracujące w warunkach szkodliwych. Ma to skłonić te przedsiębiorstwa do ograniczania liczby takich stanowisk.
Nie wiadomo jednak co będzie, jeśli firmie zabraknie pieniędzy na dodatkowe składki. Będą je musiały płacić np. kopalnie czy huty, które do tej pory były największymi dłużnikami Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Jak się dowiedzieliśmy w ZUS, teraz firmy te płacą składki na bieżąco, ale jeszcze rok wcześniej nie płaciły swoich zobowiązań. Możliwe, że w razie pogorszenia się sytuacji kopalń czy hut wprowadzenie dodatkowej składki spowoduje tylko, że wzrośnie deficyt ZUS oraz firmy te będą się zadłużać w przyspieszonym tempie.