Reklama

Dzielenie wirtualnych pieniędzy

Komisja Finansów Publicznych rozdysponowała we wtorek pieniądze, jakie w 2005 roku ma przynieść wprowadzenie czwartej, 50-proc. stawki podatku dochodowego od osób fizycznych. Odrzuciła natomiast wszystkie poprawki, które miały zmniejszyć deficyt budżetowy.

Publikacja: 10.11.2004 06:52

Zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Finansów, gdyby 50-proc. stawka PIT obowiązywała w 2003 roku, objęłaby ok. 4 tys. podatników. Dzięki nim do budżetu wpłynęłoby o 240 mln zł więcej, niż faktycznie ściągnięto. Posłowie oparli się na tym wyliczeniu i założyli, że w 2005 roku wpływy z 50-proc. stawki sięgną właśnie 240 mln zł.

Dodatkowe 126,1 mln zł

Dzielenia tych pieniędzy nie chciał poseł Rafał Zagórny z PO. - Wniosek jest niekonstytucyjny, ponieważ zwiększa deficyt - argumentował. - Fachowcy spodziewają się, że ta stawka nie tylko nie zwiększy, ale nawet spowoduje spadek wpływów budżetowych. O tym mówili nawet przedstawiciele Ministerstwa Finansów - wyjaśniał.

- Gdybyśmy tak rozumowali, wszystkie dochody państwa byłyby palcem po wodzie pisane - ripostował Marek Wagner z SLD. Ostatecznie komisja podzieliła 126,1 mln zł (reszta z 240 mln zł, zgodnie z ustawą, miałaby trafić do samorządów terytorialnych). Postanowiła, że 103,1 mln zł przeznaczy na pomoc stypendialną dla uczniów i studentów, 15 mln zł ma powiększyć wydatki na więziennictwo, a po 4 mln zł zasili szpitale kliniczne oraz wyższe szkoły zawodowe. Upadł m.in. pomysł, aby część tych pieniędzy przeznaczyć na budowę lotniska pod Bydgoszczą.

Komisja nie zgodziła się, żeby głosowano jakiekolwiek poprawki, zmniejszające rezerwę ogólną Rady Ministrów, zmienione natomiast może być przeznaczenie pieniędzy z rezerwy na finansowanie zadłużenia zagranicznego i krajowego. Za tym rozwiązaniem, poza posłami lewicy, głosowali m.in. parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości. - Właśnie daliście SLD pieniądze na dodatki dla emerytów - powiedział im zaraz po głosowaniu poseł Zagórny. Poprawka SLD faktycznie zakłada, że 1,3 mld zł na dodatki dla najuboższych emerytów i rencistów ma pochodzić z pieniędzy przeznaczonych pierwotnie na obsługę zadłużenia. Komisja zajmie się nim prawdopodobnie w środę.

Reklama
Reklama

Deficytu nie zmniejszyli

Podczas wtorkowego posiedzenia posłowie nie zaakceptowali ani jednej poprawki, której celem było zmniejszenie deficytu budżetowego. Upadły m.in. wnioski Zbigniewa Chlebowskiego z PO, zakładające zmniejszenie o 500 mln zł dotacji dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, o 200 mln zł rezerwy celowej na restrukturyzację górnictwa węgla kamiennego i o 200 mln zł dotacji do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Nie przeszedł także inny wniosek tego parlamentarzysty, zmniejszający o 100 mln zł budżetowych wydatków na rzecz partii politycznych. - Rozsądek zwyciężył - tak głosowanie w tej sprawie posumował przewodniczący Komisji Finansów Publicznych Mieczysław Czerniawski.

Komisja nie przychyliła się również do propozycji Marka Olewińskiego z SdPl, który postulował, aby przyszłoroczne wydatki na obronę narodową obciąć o 1 mld zł. Tuż przed głosowaniem wiceminister finansów Elżbieta Suchocka--Roguska zwróciła posłom uwagę, że przyjęcie poprawki byłoby naruszeniem konstytucji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama