Loteria, którą zorganizowało PZU, jest precedensowa w historii polskiego rynku. Ubezpieczyciel chcąc przyciągnąć klientów kusi ich możliwością wygrania kilkunastu samochodów i kilku tysięcy telewizorów, zestawów kina domowego itp. Akcja rozpoczęła się miesiąc temu, potrwa do końca lutego 2005 r. Wybór terminu nie jest przypadkowy, przełom roku to okres żniw w ubezpiecze-
niach komunikacyjnych, zwłaszcza w obowiązkowym OC.
W tych właśnie grupach w ostatnich latach konkurenci wyraźnie skrócili dystans wobec lidera polskiego rynku. Z danych Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że tylko w ciągu roku udział PZU w segmencie OC skurczył się o blisko 4 pkt proc., do 60,4%, w ubezpieczeniach spadek był nieco mniejszy (2,8 pkt proc.). M.in. dlatego firma kładzie nacisk w kampanii na polisy OC. - Po pierwszym półroczu br. przełamaliśmy trend spadkowy w przypisie składki ogółem, ale w OC komunikacyjnym nadal nasza pozycja nie jest satysfakcjonująca - przyznaje Tomasz Fill, rzecznik prasowy PZU. Czy widać już efekty kampanii? - Jest na to jeszcze za wcześnie, bo loterię promujemy od 25 października. Sądzę, że pierwsze efekty będzie widać pod koniec listopada - mówi. Ubezpieczyciel ogłasza się w telewizji, prasie oraz na bilboardach. Można szacować, że łączny budżet (na nagrody firma przeznaczy
2,32 mln zł) wyniesie przynajmniej 5 mln zł. PZU może sobie na to pozwolić, bo sporo zara-
bia na OC.