Kopalnia zainwestowała w poczwórny wyciąg krzesełkowy, dwa orczyki, sztuczne naśnieżanie oraz oświetlenie i hotele. - Planujemy, że ośrodek ruszy w połowie grudnia. Teraz kończymy przygotowywać trzy trasy narciarskie, każda o długości prawie kilometra - twierdzi Wojciech Wiśniewski, dyrektor ds. inwestycji w Kopalni Bełchatów.
Stacja znajduje się na zwałowisku pokopalnianym w okolicach Kamieńska, ok. 18 km od Bełchatowa. Różnica poziomów tras narciarskich to 125 metrów. Jedna z nartostrad przygotowana jest specjalnie dla snowboardzistów.
Inwestycja na razie zostanie w strukturach kopalni. Kosztowała ponad 15 milionów złotych. Osiągnięcie breakevenpoint (zwrot zainwestowanych środków) planowane jest za 2-3 lata. - Wyciąg krzesełkowy może przewieźć ok. 2 tys. osób na godzinę. Stacja znajduje się niedaleko kilku aglomeracji. Liczymy na dużą frekwencję - dodaje dyrektor Wiśniewski. Nie chciał oceniać rentowności inwestycji. - To w dużej mierze zależy od aury. Jeżeli przez dłuższy czas będzie utrzymywać się temperatura poniżej minus trzech stopni, zyski będą oczywiście większe - sumuje Wojciech Wiśniewski.
Kopalnia kończy też budowę hotelu oraz parkingów na około 500 miejsc. Na stoku będzie działać jurajska grupa Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Bywa i tak...