Spadek zapoczątkowany w piątek w ostatniej godzinie notowań był wczoraj kontynuowany. Wśród przyczyn przesilenia wymienić można pogorszenie nastrojów, wywołane spadkiem notowań PKO. Bank ten osiągnął szczyt na poziomie 25,80 zł już o godzinie 10-tej w piątek i od tej chwili popyt na tym papierze zdecydowanie osłabł. W końcówce tamtej sesji było już wyraźnie widać podaż ze strony dużych inwestorów. Pojawiły się zlecenia sprzedaży opiewające na więcej niż 2502 akcji - tyle mogły maksymalnie kupić w ofercie osoby fizyczne. Być może zareagowały już rodzime OFE, które otrzymały najwięcej akcji PKO. Cena stała się atrakcyjna a potfele funduszy są przecież niemal pełne - 33% w akcjach, wobec maksymalnych 40% (ograniczenie ustawowe).
Co prawda PKO nie wchodzi w skład indeksu, ale z powodu rozmiaru obrotu jest spółką o niezaprzeczalnie dużym, pośrednim wpływie na koniunkturę na giełdzie. Publikacja wyników tego banku za III kwartał nastąpiła krótko przed otwarciem rynku kasowego. Wynik netto jest bardzo dobry, lecz dzieje się to niestety kosztem znacznych oszczędności. Dlaczego - niestety? Bowiem, nie można bez końca nie wypłacać premii pracownikom, utrzymywać zamrożonych płac, wreszcie nie modernizować i nie remontować.
W centrum zainteresowania był znów PKN Orlen. Spółka ta ponownie osiągnęła gigantyczny obrót, tym razem jednak ciągnęła indeks w dół. Nie pomogła publikacja bardzo dobrych wyników przed sesją. Spadek może być spowodowany wychodzeniem Kulczyk Holding z inwestycji - w ubiegłym tygodniu meldował o zmniejszeniu zaangażowania poniżej 5%. Duże pojedyncze transakcje miały miejsce na wielu papierach - jest to efekt przetasowań w portfelach instytucji po debiucie PKO. Tak dużych obrotów na rynku, jakie notujemy od kilku sesji - wyłączając PKO - nie widzieliśmy od dawna.
Jeśli się pokusić o prognozę zasięgu aktualnego spadku, to mamy 3 możliwości. W najbardziej optymistycznej rynek znajdzie wsparcie na aktualnym poziomie - przebiega tu linia łącząca dołki w trendzie wzrostowym zapoczątkowanym w połowie października. Kolejne wsparcia wyznaczają minima na 1790 i 1750 pkt.