Pod znakiem niewielkich zmian indeksów przebiegły pierwsze w tym tygodniu sesje na największych giełdach światowych. Wygląda na to, że inwestorzy postanowili odpocząć po ostatniej hossie, której efektem była długa seria zwyżek amerykańskiego indeksu S&P 500. Dow Jones Industrial Average do godz. 22.00 naszego czasu oscylował w granicach 0,1% a Nasdaq Composite wzrósł o 0,42%. W Europie londyński FT-SE 100 zyskał 0,19%, frankfurcki DAX spadł o 0,22% a paryski CAC-40 o 0,37%.
Co kształtowało przebieg poniedziałkowych sesji i prawdopodobnie będzie wpływać na decyzje inwestorów również w najbliższym czasie? Na pierwszy plan wysuwa się przede wszystkim dalszy spadek cen ropy (do najniższego poziomu od 2 miesięcy), który powinien działać pozytywnie na giełdy, choć nie na wszystkie spółki. Wyraźnie taniały wczoraj np. papiery koncernów naftowych, szczególnie amerykańskich. Inwestorzy pilnie śledzą też rynek walutowy. Spekuluje się na temat dalszego umacniania się euro wobec dolara. Wczoraj w tej sprawie debatowali ministrowie finansów krajów strefy euro. Perspektywa dalszej aprecjacji europejskiego pieniądza spowodowała, że spadały ceny akcji europejskich eksporterów, takich jak np. Volkswagen czy Philips.
Dobrą okazją do inwestycji powinna być w najbliższych dniach branża high-tech. Tak uważają przynajmniej analitycy Banc of America Securities. Ich zdaniem, hossę w tym sektorze może wywołać zapowiedź wypłaty specjalnej dywidendy przez Microsoft. Ci inwestorzy, którzy 17 listopada będą mieli w portfelach akcje informatycznego giganta, mogą liczyć na specjalną wypłatę 2 grudnia. To część programu spółki, który zakłada podzielenie się z akcjonariuszami kwotą aż 75 mld USD w ciągu czterech lat. Według ekspertów BoA operacja ta pobudzi wzrost kursu nie tylko Microsoftu ale też innych spółek z branży. Pieniądze masowo płyną teraz do funduszy inwestujących w akcje firm IT. Te po wypłacie dywidendy będą miały pieniądze, które ponownie zainwestują, ciągnąc w górę notowania również innych firm. W tym kwartale akcje spółek technologicznych wchodzących w skład indeksu S&P 500 zdrożały średnio już o 11%. To najlepszy wynik ze wszystkich branż.