Grupa posłów uznała, że zawarta w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej regulacja nie wykorzystuje w pełni liberalnych rozwiązań, jakie daje rekomendacja Komisji Europejskiej. Według niej uprzywilejowany status małego, średniego lub mikroprzedsiębiorstwa może być stosowany szerzej, niż stanowią polskie przepisy. Stąd pomysł na zmianę ustawy. Projekt zmian trafił już do Sejmu a wczoraj odbyło się jego pierwsze czytanie.

- Będziemy prosić posłów, aby wstrzymali prace nad tą ustawą - powiedziała Parkietowi wczoraj Irena Herbst, wiceminister gospodarki. I nie chodzi wcale o to, że rząd jest przeciwny rozszerzeniu definicji mikroprzedsiębiorstw. Jak deklaruje wiceminister Herbst wczoraj gabinet przyjął inny projekt, który zakłada analogiczne zmiany. Propozycja rządowa zakłada, że definicja mikroprzedsiębiorstwa zostałaby zmieniona nie tylko w ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, ale także w dwóch innych aktach prawnych. - Ponadto rządowe przedłożenie jest napisane bardziej elegancko - dodaje Irena Herbst. Według jej zapewnień jeszcze dziś opracowany przez gabinet projekt ma trafić do Sejmu. - Mam nadzieję, że zostanie przegłosowany jeszcze w tym roku - wyjaśnia wiceminister gospodarki.