Reklama

Chcą być spółką

Kierownictwo Poczty Polskiej jeszcze w tym miesiącu zaproponuje resortowi infrastruktury przekształcenie przedsiębiorstwa w spółkę akcyjną. Zmiany mogą się zacząć w I połowie 2005 roku. Władze firmy nie wykluczają też upublicznienia akcji.

Publikacja: 17.11.2004 06:50

- Forma spółki akcyjnej przyspiesza procedury przy zamówieniach - twierdzi Tadeusz Bartkowiak, dyrektor generalny Poczty Polskiej. Taką też przyszłą strukturę prawną zalecił specjalny zespół pracujący nad strategią operatora. Obecna forma - państwowe przedsiębiorstwo użyteczności publicznej - utrudnia bowiem restrukturyzację firmy. Poczta musi się jednak zmienić, aby stawić czoło konkurencji operatorów zachodnich - głównych inwestorów w firmach kurierskich. Rywalizacja zwiększy się w 2006 roku. Wtedy liberalizacji ulega rynek przesyłek o wadze większej niż 50 gr. Tymczasem w ostatnich trzech miesiącach br. Poczta zmniejszyła zysk brutto z 347,4 mln zł (koniec półrocza) do 335,4 mln zł (po III kw.). Przychody przedsiębiorstwa za 9 miesięcy wyniosły niemal 4,8 mld zł.

Potrzebna zmiana dwóch

ustaw

Propozycją przekształcenia operatora zajmie się teraz resort infrastruktury. Jeżeli minister uzna zmianę za właściwą, potrzebna będzie nowa spec ustawa o Poczcie Polskiej, a także nowela ustawy o komercjalizacji przedsiębiorstw (Poczta jest z niej wyłączona). - Sądzę, że jest to możliwe jeszcze podczas tej kadencji Sejmu. Zależy nam na jak najszybszych reformach - mówi T. Bartkowiak.

Kierownictwo Poczty zrezygnowało jednak z tworzenia grupy kapitałowej. Zbyt wielki był sprzeciw pracowników, obawiających się redukcji zatrudnienia. Ostatecznie, w strukturach jednej firmy powstaną w przyszłym roku dwa "piony" - usług pocztowych oraz tzw. "sieci" (m.in. centra rozdzielcze, systemy informatyczne i system przekazów bankowych).

Reklama
Reklama

Możliwy debiut na GPW

Władze Poczty nie wykluczają, że po przekształceniach akcje firmy mogą trafić na GPW. W Europie notowani są już m.in. operatorzy holenderski i niemiecki. - Patrzymy z uwagą, co się dzieje z tamtymi spółkami. To może być dobry sposób na pozyskanie środków na inwestycje - wyjaśnia T. Bartkowiak. Tymczasem tych, jak przyznaje dyrektor, wciąż brakuje. Poczta ocenia niezbędne nakłady na około 3,5 mld zł, sama jest w stanie wygenerować 1/3 środków. Z pomocą może przyjść rząd. Komisja Europejska wciąż jednak nie zatwierdziła najważniejszych programów pomocy dla Poczty zgłoszonych przez Polskę. Dotyczyć miałyby dofinansowania inwestycji i dopłat na wypadek strat - ale tylko w segmencie usług powszechnych (świadczonych obowiązkowo przez operatora na obszarze całego kraju).

Bez pomysłu

na Bank Pocztowy

Nadal nie jest znana strategia Banku Pocztowego po przejęciu 25% udziałów przez PKO BP (pozostałą część ma Poczta). - Nie wiem, jakie zamiary ma wobec nas nowy udziałowiec - przyznaje otwarcie prezes Banku Andrzej Szukalski. - Po pierwszych rozmowach mogę stwierdzić, PKO BP nie chodziło o wrogie przejęcie. Widzimy duże możliwości współpracy i synergii - uspokaja T. Bartkowiak.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama