Notowania złotego nieco się obniżyły w czwartek. Za dolara płacono po południu 3,276 zł, prawie dwa grosze więcej niż dzień wcześniej, euro kosztowało 4,248 zł, niecały grosz więcej niż w środę. Słabsze zachowanie naszej waluty było spowodowane wyprzedażą węgierskiego forinta, który stracił wczoraj 0,8% wobec euro i 1,55% w stosunku do dolara. Wzrost nerwowości na tym rynku wywołał realizację zysków na złotym.

Kurs dolara do złotego znalazł się w środę w pobliżu silnego wsparcia, jaki wyznacza dolne ramię kanału spadkowego, obejmującego notowania z ostatniego pół roku. W oparciu o nie może dojść do większej korekty, która podniesie cenę dolara do 3,35 zł. Natomiast kurs euro broni się przy 4,236 zł, gdzie znajdują się dołki z II kwartału 2003 r. oraz 38,2-proc. zniesienie trzyletniego trendu wzrostu wartości wspólnej waluty do złotego. Pokonanie tych wsparć otwierałoby drogę do dalszego umocnienia złotego.

Notowania euro wróciły wczoraj poniżej 1,3 dolara, co nie zmienia jednak kierunku głównej tendencji. Kluczowe wsparcie wyznaczają przebite niedawno szczyty z I kwartału przy 1,283 USD.