Unijna komisarz nie może angażować się w sprawy dotyczące łamania przepisów antymonopolowych przez brytyjskiego operatora sieci telefonii komórkowej MMO2 oraz holenderską firmę budowlaną Ballast Nedam. Ponadto nie weźmie udziału w pracach nad zmianą przepisów, które dałyby spółkom żeglugowym większą swobodę w ustalaniu cen. Wśród tych firm jest m.in. holenderska P&O Nedlloyd. Co łączy wszystkie trzy wymienione firmy. Otóż Neelie Kroes zasiadała w ich radach nadzorczych.

- To absurd, żeby powoływać panią Kroes na stanowisko komisarza ds. konkurencji. Podejrzewam, że takich przypadków, iż nie będzie mogła wykonywać swoich zadań ze względu na konflikt interesów, będzie więcej. To dezorganizuje pracę urzędu - twierdzi, cytowany przez Bloomberga, Jean-Louis Bourlanges, francuski deputowany do Parlamentu Europejskiego, członek grupy liberałów. Jednak Holenderki broni nowy przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Barroso. Portugalczyk w czwartkowym wystąpieniu na forum parlamentu w Strasburgu zapewniał deputowanych, że Neelie Kroes będzie prowadzić niezależną politykę i nie będzie ulegać żadnym wpływom. - Pani Kroes zapewniła mnie, że poświęci się nowemu zadaniu i oświadczyła, że nie powróci do prywatnego biznesu - mówił Barroso.

Przed Neelie Kroes, byłą członkinią holenderskiej partii liberalnej, stoi poważne zadanie. Nowa komisarz ds. konkurencji będzie sprawdzać, czy przepisów antymonopolowych przestrzegają firmy i inne instytucje z 25 krajów członkowskich UE o gospodarce wycenionej łącznie na 9,7 bln euro. W gestii unijnego urzędu antymonopolowego jest też zajmowanie stanowiska w sprawie dużych fuzji i przejęć ogłaszanych nie tylko na terenie UE, ale na całym świecie.