Reklama

Zmodyfikowana kominówka

Menedżerowie dużych państwowych spółek mogą mieć powody do zadowolenia. Ich pensje wzrosną przynajmniej kilkakrotnie - wynika z projektu nowelizacji ustawy kominowej. Będą jednak musieli poczekać do połowy 2005 roku.

Publikacja: 23.11.2004 07:05

Na razie prezes spółki z większościowym udziałem Skarbu Państwa może zarobić maksymalnie 6-krotność średniego miesięcznego wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw bez nagród z zysku, czyli 14,03 tys. zł. Pensja członka zarządu spółki zależnej jest o jedną trzecią niższa (stanowi 4-krotność). Kolejny szczebel to 2,5-krotność. Nawet jeśli uwzględnimy premie, to państwowi menedżerowie zarabiają znacznie mniej niż ich odpowiednicy w prywatnych spółkach.

Znieść dyskryminację

Tym samym, według Konfederacji Pracodawców Polskich, łamane są przepisy dotyczące równości przedsiębiorstw państwowych i prywatnych. KPP zapowiedziała, że zaskarży obecną ustawę do Komisji Europejskiej. - Wniosek zaskarżający ustawę kominową jest nadal przygotowywany. Prezydent Andrzej Malinowski złoży go prawdopodobnie 30 listopada, podczas pobytu w Brukseli - powiedział nam wczoraj Artur Matusik, rzecznik KPP. Ministerstwo skarbu, które przygotowało projekt nowelizacji, w uzasadnieniu również powołuje się na tę nierówność (błędnie podając przy tym nazwę nieistniejącej Konfederacji Pracodawców Prywatnych). Według urzędników, dostosowanie do reguł obowiązujących w UE powinno objąć w pierwszej kolejności członków zarządów i rad nadzorczych w spółkach Skarbu Państwa, komunalnych oraz przedsiębiorstw państwowych, "działających w warunkach rynkowej konkurencji".

Większe zróżnicowanie

Ministerstwo skarbu proponuje, aby pensje państwowych menedżerów składały się z trzech części: podstawowej oraz dwóch motywacyjnych. Wysokość wynagrodzenia podstawowego ma być uzależniona od wielkości zatrudnienia, przychodów ze sprzedaży oraz wypracowywanych przez daną firmę zysków. Ma wynieść od czterech do dwunastu średnich pensji w sektorze przedsiębiorstw. Ile ostatecznie będzie - decydować rada nadzorcza. Menedżerowie będą mogli również dostać premię roczną do "6-krotności części stałej wynagrodzenia". Wnioskować będzie o nią rada nadzorcza, po analizie m.in. pozycji rynkowej spółki, dynamiki sprzedaży, zysku operacyjnego i netto, czy efektów restrukturyzacji. Decyzję o przyznaniu premii będzie podejmować walne, a wypłata pieniędzy nastąpi po zatwierdzeniu wyników. Menedżerom mogą przysługiwać również świadczenia dodatkowe, o ile zgodzą się na to walne bądź zgromadzenie wspólników.

Reklama
Reklama

Jeszcze poczekają

Nadal jednak nie wiadomo od kiedy będą obowiązywać nowe zasady wynagradzania prezesów "państwowych" firm. Pod koniec lipca wiceminister skarbu Tadeusz Soroka twierdził, że rządowy projekt nowelizacji trafi wrześniu do Sejmu. Była więc szansa, że znowelizowana ustawa będzie obowiązywać od początku 2005 r. Tak się jednak nie stało. Trudno się dziwić, bo upubliczniony na początku listopada przez MSP projekt noweli nosi datę 25 października. Prawdopodobnie nadal znajduje się w uzgodnieniach międzyresortowych, bo, jak sprawdziliśmy, dokument do wczoraj nie wpłynął do Sejmu. Parlament proceduje nad ustawą z reguły dwa-trzy miesiące. Projekt przewiduje 60-dniowe vacatio legis. Wynika z tego, że państwowi prezesi mogą liczyć na podwyżkę uposażeń najwcześniej od połowy przyszłego roku.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama