Swisscom wysłał list do premiera Stanislava Grossa, informując go, że jest zainteresowany przejęciem większościowego udziału w Cesky Telecom - powiedział Pavel Kuta. 51% akcji koncernu telekomunikacyjnego, wycenione na ok. 2,3 mld USD, ma zostać sprzedane w przyszłym roku. Wciąż jednak nie zapadła decyzja, w jaki sposób będzie przeprowadzona prywatyzacja. Kilka tygodni temu specjalny komitet doradczy zarekomendował rządowi, żeby sprzedał papiery za pośrednictwem giełdy i to jest najbardziej prawdopodobny wariant. W grę wchodzi też bezpośrednia sprzedaż walorów inwestorowi branżowemu lub najmniej prawdopodobne połączenie obu wariantów. Decyzja co do sprzedaży miała zapaść w ubiegłym tygodniu, jednak rząd zwleka z jej podjęciem, tłumacząc się m.in. potrzebą szerszej konsultacji z wszystkimi ministrami. Tego, jak będzie sprzedana spółka, prawdopodobnie dowiemy się dopiero w grudniu.
Swisscom nie jest pierwszą zagraniczną instytucją, o której mówi się w kontekście prywatyzacji czeskiej firmy. Praski dziennik "Mlada Fronta Dnes" podał ostatnio nieoficjalnie, że o kontrolny pakiet ma też zamiar się ubiegać Telekom Austria. Wśród innych potencjalnych kandydatów wymienia się brytyjskiego potentata branży telefonii komórkowej Vodafone, duński TDC, londyńską firmę specjalizującą się w wykupywaniu aktywów i poźniejszej sprzedaży z zyskiem Doughty Hanson & Co oraz czeską grupę finansową PPF.
Ewentualne przejęcie kontroli nad Cesky Telecom mogłoby oznaczać dopiero początek zagranicznej ekspansji Swisscom. Dyrektor generalny szwajcarskiego koncernu - Jens Alder - mówił w ubiegłym tygodniu na konferencji w Barcelonie, że spółka ma na celowniku przynajmniej sześć potencjalnych celów przejęcia. Co ciekawe, niedawno Swisscom wycofał się z większości przedsięwzięć za granicą, m.in. z Indii i Malezji. Fiaskiem zakończyły się też latem próby połączenia z Telekom Austria, ponieważ pojawiły się problemy natury politycznej.
Bloomberg