Pierwotny harmonogram przewidywał, że obie emisje zostaną przeprowadzone równocześnie. - Nie chcemy działać w pośpiechu. Ponadto koniec roku obfituje w oferty na rynku pierwotnym, co utrudnia plasowanie akcji - powiedział Michał Górski, wiceprezes Spina i jedyny kandydat na prezesa połączonych spółek. Kierujący teraz Spinem Andrzej Musioł przejdzie do rady nadzorczej. Zbigniew Kuliński, prezes Telmaksu, pozostanie w zarządzie.
Telmax czeka jeszcze na dopuszczenie papierów nowych serii (G i I) do obrotu publicznego. - Liczymy, że zgoda zostanie udzielona na początku grudnia - mówił M. Górski. Prospekt został złożony 8 października. - Musieliśmy składać dodatkowe wyjaśnienia oraz uzupełniać dokument - tłumaczył opóźnienie wiceprezes Spina. Zapewnił, że Telmax jest przygotowany do szybkiego przeprowadzenia emisji "połączeniowej". 4,3 mln papierów serii G zostanie wydanych właścicielom Spina w zamian za majątek spółki. - Chcemy wejść w nowy rok jako jedna spółka - wskazał M. Górski. Po fuzji dotychczasowi udziałowcy Spina (głównym jest Prokom) będą mieli około 80% akcji nowego podmiotu, a akcjonariusze Telmaksu około 20%.
Relacje zmienią się, gdy Telmax (spółka zmieni nazwę na Spin) przeprowadzi drugą ofertę (papiery serii I). Walory - od 500 tys. do 1,2 mln - będą sprzedawane w otwartej subskrypcji. Jej wartość szacowana jest na podstawie bieżącego kursu Telmaksu na 25-60 mln zł.
M. Górski zapewnił, że przesunięcie oferty walorów serii I nie burzy planów inwestycyjnych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na akwizycje i rozwój produktów. - Rozbudowa grupy jest czasochłonna. Minimalne zmiany harmonogramów nie zahamują tego procesu - mówił.
"Nowy" Spin