Największy na świecie producent aluminium, amerykańska spółka Alcoa, uzgodnił ze związkami zawodowymi warunki pięcioletnich kontraktów w jednej z kanadyjskich hut. Zakończy to czteromiesięczny strajk. Zaraz po opublikowaniu tej informacji tona aluminium staniała na londyńskiej giełdzie o 15 USD (0,8%), ale później cena wróciła do poziomu z ostatnich dni.
Huta w Becancour, w prowincji Quebec, od lipca wykorzystywała tylko jedną trzecią mocy produkcyjnych. Pełne moce mają być uruchomione do końca kwietnia, kosztem 12 mln USD. Huta może produkować rocznie 400 tys. ton aluminium, ok. 1,5% światowej produkcji. Ograniczenie produkcji w tym przedsiębiorstwie kosztowało Alcoa ok. 17 mln USD miesięcznie. Zakończenie strajku w kanadyjskiej hucie zmniejszy deficyt aluminium o ponad 260 tys. ton, co poprawi sytuację przede wszystkim na rynku północnoamerykańskim. Nie zlikwiduje jednak deficytu w skali światowej, gdzie popyt ma w tym roku przewyższyć podaż o ponad 600 tys. ton.
Aluminium zdrożało w tym roku o 11%, przede wszystkim dlatego, że wzrosło zużycie tego metalu w Chinach i Stanach Zjednoczonych. Na Londyńskiej Giełdzie Metali za tonę aluminium w kontraktach trzymiesięcznych płacono wczoraj po południu 1780 USD, o 2 USD więcej niż na poniedziałkowym zamknięciu. W miniony wtorek tona aluminium kosztowała w Londynie 1794 USD.