Reklama

Firmy czekają na dofinansowanie

Są szanse na to, aby pieniądze z Unii Europejskiej pobudziły inwestycje w Polsce - twierdzą ekonomiści. W latach 2004-2006 przedsiębiorcy powinni otrzymać przynajmniej kilkanaście miliardów złotych dofinansowania.

Publikacja: 25.11.2004 06:52

Inwestycje w Polsce rozwijają się w żółwim tempie. Przedsiębiorcy nie chcą kupować nowych maszyn ani rozbudowywać fabryk. Nie robią tego mimo ożywienia w gospodarce i dobrych wyników finansowych. Ostatnie dane o inwestycjach - za II kwartał - wskazują na wzrost o 3,3% rok do roku, wolniejszy niż w I kwartale.

Najmniej na zakup środków trwałych wydają najprawdopodobniej najmniejsze firmy. GUS nie podaje danych nt. inwestycji w tym sektorze. Wiadomo natomiast, że wydatki w firmach, mających co najmniej 50 pracowników, wzrosły w I półroczu o 8,7% w stosunku do analogicznego okresu przed rokiem.

Do niedawna ekonomiści tłumaczyli brak inwestycji tym, że przedsiębiorstwa nie wykorzystują w pełni mocy wytwórczych. Ten argument powoli traci jednak rację bytu, bo produkcja nadal rośnie.

Miliardy do wydania

Jest jednak nadzieja na poprawę sytuacji. Analitycy liczą na to, że przedsiębiorstwa zaczną kupować maszyny, gdy dostaną na ten cel pieniądze z Unii Europejskiej. Tylko w ramach programu wspierania konkurencyjności przedsiębiorstwa otrzymają prawie 2,3 mld euro (zsumowaliśmy środki, które są w dyspozycji Ministerstwa Gospodarki, Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska). Do tego dochodzi 1,7 mld euro z programu restrukturyzacji sektora żywnościowego. Razem 3,5 mld euro, czyli ok. 15 mld zł. Pieniądze są przeznaczone na lata 2004-2006. Wypłata ma się rozpocząć na przełomie tego i przyszłego roku. - Zainteresowanie jest ogromne. Pieniądze, będące w dyspozycji PARP, mogą być wypłacone w całości już w pierwszym półroczu 2005 r. - twierdzi Monika Karwat, rzecznik PARP.

Reklama
Reklama

Koło zamachowe

Kwota 15 mld zł to 10% łącznych inwestycji w gospodarce w 2003 r. - To bardzo poważny zastrzyk gotówki, który może być impulsem pobudzającym inwestycje w Polsce. Zwłaszcza że przedsiębiorcy będą musieli wyłożyć przynajmniej drugie tyle z własnej kieszeni - twierdzi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. W niektórych projektach wkład własny może sięgać nawet 75%. - Pieniądze z UE powinny uruchomić machinę inwestycyjną. Zakup maszyn przez jedne firmy będzie oznaczać wzrost zamówień u innych przedsiębiorców - twierdzi ekonomista. Jego zdaniem, w przyszłym roku inwestycje mogą wzrosnąć o ponad 10%.

W opinii M. Karwat, procesy inwestycyjne mogą ruszyć jeszcze w tym roku. - Firmy mogą rozpocząć modernizację na własne ryzyko, zaraz po złożeniu wniosków, nie czekając na decyzję Komisji Europejskiej - wyjaśnia.

Na wzrost inwestycji o przynajmniej 10% w 2005 r. liczy też Marek Zuber, główny ekonomista TMS. Zwraca jednak uwagę na inne ważne elementy, bez których przedsiębiorstwa nie będą inwestować, przede wszystkim stabilność prawa.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama