Agencja Rozwoju Przemysłu umorzyła Elektromontażowi Export prawie 6,7 mln zł zobowiązań wobec Skarbu Państwa. Spółka poinformowała o tym w środę, po zamknięciu sesji. Zanim wiadomość ujrzała światło dzienne, rozpoczął się intensywny handel akcjami. Właściciela zmieniło ponad 600 tys. papierów (ponad 5% kapitału). Wolumen był 12-krotnie wyższy niż we wtorek, a 20-krotnie niż w poniedziałek. Kurs w trakcie sesji rósł nawet o 19%, z 0,9 zł do 1,07 zł. Na zamknięciu wyniósł 0,99 zł. Wczoraj cena spadła do 0,92 zł.
Kiedy dotarło pismo?
- Dopełniliśmy wszystkich obowiązków zgodnie z przepisami. Zapewniam, że informacja nie wyciekła ze spółki. Nikt z zarządu nie handlował akcjami. Wątpię, żeby robili to pracownicy, bo w ich rękach pozostało niewiele papierów - mówi Janina Samuelowicz, członek zarządu Elektromontażu.
Prezes ARP wydał decyzję już 15 listopada. Cztery dni później została wysłana do firmy. Spółka nie ujawniła nam daty otrzymania pisma. Twierdzi jednak, że informację na rynek przekazała w "odpowiednim terminie". - Zresztą rozstrzygnięcie Agencji było spodziewane od dłuższego czasu - mówi Janina Samuelowicz.
- Okoliczności sprawy - korzystna dla spółki informacja, przekazana na rynek po sesji i wcześniejszy wzrost kursu i obrotów - wskazują, że mogło dojść do wykorzystania informacji poufnej. KPWiG prowadzi czynności sprawdzające - informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. Przypomina, że wykorzystanie informacji poufnej karane jest grzywną sięgającą 5 mln zł i karą więzienia do 5 lat.