- Zgłosiliśmy do Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych zamiar sprzedaży ubezpieczeń w krajach nadbałtyckich: na Litwie, Łotwie oraz w Estonii. Chcemy robić to na podstawie prawa do swobodnego podejmowania działalności gospodarczej na terenie Unii Europejskiej - powiedział nam Michel Khalaf, prezes Amplico--Life. Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej krajowe firmy nie muszą już zakładać spółek w krajach członkowskich. Wystarczy, że zawiadomią nasz nadzór, który przekazuje informację swojemu odpowiednikowi (podobnie zagraniczni ubezpieczyciele). Spośród polskich towarzystw wystąpiły o to jeszcze Cigna STU, które chce sprzedawać polisy w Szwecji i Niemczech, oraz Gerling Polska (na Litwie).
Inni już tam są
Procedury notyfikacyjne trwają z reguły kilka miesięcy. Amplico Life nie zamierza obsługiwać nowych rynków z Polski - zamierza na Litwie, Łotwie i w Estonii zbudować sieć oddziałów. Michel Khalaf liczy, że pierwsze polisy zostaną wystawione w II kwartale 2005 r. Czy przychody z zagranicznego biznesu wejdą do ksiąg Amplico-Life? - Jeszcze tego nie rozstrzygnęliśmy. Na pewno będziemy prowadzić wyodrębniony rachunek, by kontrolować rentowność naszych zagranicznych filii - stwierdził M. Khalaf. Na Litwie Amplico-Life zmierzy się ze swoim najbliższym krajowym konkurentem - Commercial Union - którego spółka w ciągu dwóch lat zdobyła ponad 10% udziałów w rynku ubezpieczeń na życie i 16% funduszy emerytalnych. Działa tam również PZU Lietuva. Spółka życiowa ma na razie 2-proc. udział, ale w ciągu trzech lat ma on wzrosnąć do 10%. Czy Amplico-Life nie startuje zbyt późno? - Nie nastawiamy się na szybkie zdobycie udziałów w rynku. Naszą pozycję w Polsce również budowaliśmy przez wiele lat - odpowiedział M. Khalaf.
Za własne środki
PZU zainwestowało na Litwie około 70-80 mln zł (ma również dużo większą spółkę majątkową), CU - 40 mln zł. Ile wyniesie wartość inwestycji Amplico na Wschodzie, Michel Khalaf nie chciał ujawnić. - Oczywiście, przygotowaliśmy odpowiedni biznesplan. Założenia inwestycji w rozwój biznesu w krajach bałtyckich mogą się jeszcze zmienić. To się okaże w momencie jej rzeczywistego uruchomienia - wyjaśnił.