O tym, że resort finansów pracuje nad zmianami w VAT, pisaliśmy już wcześniej. Jarosław Neneman, wiceminister finansów, powiedział, że brane są pod uwagę albo podwyżka stawki podstawowej (obecnie 22%), albo jej obniżenie połączone ze zmianami w opodatkowaniu towarów stawkami preferencyjnymi. Wczoraj w Krakowie wicepremier Jerzy Hausner stwierdził, że zmiany w VAT będą polegać na redukcji stawki podstawowej do 19%. Po co?
- Aby zbudować silny bodziec do aktywizacji konsumpcji i stworzyć lepszy konkurencyjnie układ dla wykorzystania funduszy strukturalnych oraz konkurowania inwestorów z inwestorami z innych krajów - powiedział wicepremier.
Taka zmiana - obniżka stawki podstawowej i mocne ograniczenie stosowania stawek preferencyjnych - zwiększyłaby wpływy do budżetu. Co z tymi pieniędzmi?
- Celem takiej zmiany nie byłoby zwiększenie wpływów do budżetu, ale obniżka kosztów pracy - powiedział J. Neneman.
Chodzi o ograniczenie klina podatkowego, czyli stosunku kosztów pracy do wysokości płacy, jaką otrzymuje pracownik. Resort gospodarki, o czym również informowaliśmy, zaproponował jego redukcję poprzez likwidację składki na ubezpieczenie rentowe albo na Fundsz Pracy, albo obydwu jednocześnie. Takie zmiany kosztowałyby budżet od 7,3 mld zł do 27 mld zł. Możliwe jest - co przyznał J. Neneman - że resort gospodarki zrezygnuje ze zmian w składkach i wprowadzi ulgę aktywizacyjną, która dotyczyłaby osób o niskich dochodach.