Jak dowiedział się Parkiet, obecnie w fabryce przebywa delegacja ZAZ-u. - Nie ma żadnych trudności w rozmowach z ZAZ-em w kontekście sytuacji na Ukrainie - mówi Janusz Woźniak, prezes FSO. - Rozmowy dotyczą kwestii handlowych. Jesteśmy dużym eksporterem i cały czas rozwijamy współpracę.
Z wcześniejszych informacji wynika, że od przyszłego roku Żerań zamierza zwiększyć sprzedaż samochodów na rynek ukraiński. W tym roku fabryka wyeksportuje około 20 tys. samochodów. Aby jednak zamierzenia stały się rzeczywistością, FSO musi mieć partnera. Dziś upływa termin wyłączności na rozmowy przyznany przez ministerstwo skarbu ZAZ-owi. Tymczasem negocjacje o sprzedaży spółki ZAZ-owi nie mogą się rozpocząć, dopóki banki nie zdecydują się na sprzedaż długów FSO. Jak na razie, spośród sześciu banków kredytujących wcześniej Żerań, decyzji nie podjęły Pekao oraz Kredyt Bank.
Zanim MSP podejmie ostateczne decyzje, powinno wyjaśnić, jakie firmy w Korei są w posiadaniu akcji Żerania. W ubiegłym roku polski rząd wynegocjował zamianę zadłużenia FSO w Korei na akcje. Jednak nie wiadomo, czy od tego momentu akcje posiadane wcześniej przez syndyka Daewoo Motor nie zmieniły właściciela. Jeśli ZAZ będzie chciał przejąć pełną kontrolę nad FSO, czekają go także rozmowy w Korei.