Na początku lat 90. firmy head hunterskie były bardzo pomocne przy zatrudnianiu pracowników, przedsiębiorstwom wchodzącym na polski rynek. Ostatnich kilka lat recesji odbiło się również na nich. - Ale obecnie widzimy, jak rozpoczęła się walka o najlepszych pracowników. Silna konkurencja i wzrost gospodarczy stymulują do korzystania z naszych usług - podkreśla Beata Bartkiewicz. Zdaniem Pawła Lisowskiego z Hill International rośnie świadomość, że jednym z najważniejszych czynników sukcesu jest kapitał ludzki. Warto więc inwestować w pracowników, a także we właściwe metody rekrutacji i selekcji. "Dobrze dobrany pracownik wykona pracę o 3,71 razy lepiej niż osoba źle wyselekcjonowana" - cytuje wyniki badań za prezesem, dr. Othmarem Hillem, Paweł Lisowski.
- Zmiany są ogromne. Jeszcze 6 lat temu koncentrowaliśmy się bardziej na edukacji rynku. Obecnie widać, jak szybko rośnie popularność łowców głów. Oceniam, że już do 50% firm obsadza stanowiska menedżerskie wyższego szczebla oraz specjalistów przy pomocy firm doradztwa personalnego. Można przyjąć, że na stałe z head hunterami współpracuje ok. 20% przedsiębiorstw - mówi Barbara Korczyńska z Hays Personel Services. Jeszcze korzystniej dla firm rekrutacyjnych wygląda sytuacja w Warszawie. Przeprowadzone w minionym roku badania sondażowe Hill International na rynku stołecznym (50 przedsiębiorstw, 95% firmy międzynarodowe, 5% polskie), pokazały, że aż 80% respondentów współpracuje na stałe z firmami zajmującymi się doradztwem personalnym. Zlecają im obsadzanie od jednego do 10 stanowisk rocznie. Zwykle są to stanowiska specjalistów oraz średniego i wyższego szczebla zarządzania. - Liczba klientów wzrasta. Rokrocznie pojawia się ok. 10-20% nowych, a co istotne wśród nich jest coraz więcej firm polskich z sektora małych i średnich przedsiębiorstw - mówi Paweł Lisowski z Hill International.
Szefowa Naj International potencjalnych klientów dzieli na trzy grupy: przedsiębiorstwa upolitycznione, z kapitałem zagranicznym i z kapitałem polskim. Te pierwsze są odporne na usługi head hunterów. Firmy z kapitałem polskim zazwyczaj są biedniejsze i rzadziej korzystają z pomocy zewnętrznej. Przedsiębiorstwa zagraniczne lub z udziałem kapitału zagranicznego najczęściej szukają ludzi przez head hunterów. Firmom rekrutacyjnym sprzyja też moda na outsourcing.
Awans wewnętrzny, ogłoszenie,
firma rekrutacyjna
W większości przypadków na pierwszym miejscu stawia się na promocję wewnętrzną, dopiero później myśli siGdy już powstanie konieczność pozyskania kogoś z zewnątrz, większość firm z kapitałem zagranicznym zwraca się po pomoc do head hunterów, ponad połowa firm z kapitałem polskim stara się działać samodzielnie, by po pewnym czasie skapitulować. - Chcąc oszczędzić dają ogłoszenie, a gdy nic z tego nie wychodzi zaczynają szukać przez firmy rekrutacyjne. Zapominają, że kandydaci na najwyższe stanowiska nie szukają pracy. Nawet gdy ukaże się ogłoszenie, to się po prostu nie zgłoszą, a już na pewno nie ci najlepsi. Można ich natomiast wyłowić. Dzwoni head hunter - podbudowuje ego, rozbudza ciekawość. W efekcie decydują się przyjść na spotkanie - zapewnia Beata Bartkiewicz.