44-letni Gaymard, który zasłynął m.in. z tego, że popierał dopłaty dla rolników w Unii Europejskiej, będzie miał przede wszystkim za zadanie dopomóc w przyspieszeniu tempa wzrostu gospodarczego we Francji oraz zredukować najwyższą od czterech lat stopę bezrobocia wynoszącą 9,9%. W III kwartale br. PKB wzrósł zaledwie o 0,1%, najmniej od ponad roku. Bank Francji niedawno obniżył prognozę przyszłorocznego wzrostu gospodarczego, z 2,5% do 2,2%.

Ponadto w spadku po poprzedniku pozostanie nowemu ministrowi finansów przeprowadzenie dużych prywatyzacji, zasilających państwowy budżet. Nicolas Sarkozy zdążył sprzedać m.in. udziały w firmie produkującej silniki odrzutowe Snecma i we France Telecom. Zapowiedział gigantyczną prywatyzację największego światowego koncernu energetycznego Electricite de France (EdF). Rząd ma pozyskać z tej oferty aż 11 mld euro. Zadaniem Gaymarda będzie też zredukowanie ogromnego zadłużenia państwa sięgającego biliona euro, które - według prognoz - w 2005 r. ma sięgnąć 65% PKB. Analitycy na razie ostrożnie wypowiadają się o nowym szefie resortu finansów. - Wiele będzie zależeć od tego, czy nowy minister będzie potrafił utrzymać dyscyplinę fiskalną. Na razie jest to duża niewiadoma - powiedział agencji Bloomberga Nick Stamenkovic, główny analityk ds. rynku papierów dłużnych i diler obligacji w firmie Ralph Institutional Advisors z Edinburgha.

Nicolas Sarkozy oficjalnie złożył wczoraj rezygnację na ręce premiera Jeana-Pierre?a Raffarina. Podał się do dymisji m.in. pod naciskami Jacquesa Chiraca, który nie zgadzał się, by łączył funkcję ministra i szefa partii będącej zapleczem politycznym prezydenta. Nie ukrywa też, że zamierza wystartować w wyborach w 2007 r. i zastąpić Chiraca na stanowisku. O nominację będzie mu łatwiej z fotela przewodniczącego partii.