Pierwsze trzy dni po obchodzonym w miniony czwartek Święcie Dziękczynienia to tradycyjny już początek świątecznych zakupów i barometr koniunktury w handlu na nadchodzący miesiąc. Tym razem nie było powodów do narzekań. W sklepach pojawiły się tłumy, a klienci chętnie wyjmowali z kieszeni zarówno gotówkę jak i karty kredytowe. Według firmy badawczej z Chicago ShopperTrak sprzedaż w ciągu minionych trzech dni osiągnęła wartość 8 mld USD i była o 10,8% wyższa niż w ubiegłym roku. Wyniki te podano na podstawie danych z 40 tysięcy sklepów.

Także Visa USA doniosła o 14--procentowym wzroście zakupów za pośrednictwem kart kredytowych. Kupujący na podstawie kart bankowych ściągających bezpośrednio pieniądze z kont klientów wydali natomiast o 20% więcej niż w ub.r. Może się okazać, że prognozy Krajowej Federacji Handlu Detalicznego (NRF), dotyczące wzrostu obrotów w całym sezonie świątecznym okażą się zbyt zachowawcze. NRF spodziewała się zwiększenia sprzedaży w porównaniu z ub.r. o 4,5%.

Negatywnym wyjątkiem okazał się jednak Wal-Mart Stores Inc. - największy sprzedawca detaliczny w USA. W sobotę spółka nieoczekiwanie zmniejszyła prognozę wzrostu sprzedaży w listopadzie, do zaledwie 0,7% w porównaniu z analogicznym miesiącem ub.r. To znacznie mniej niż w przypadku innych sieci domów towarowych. Jeszcze niedawno Wal-Mart spodziewał się zwiększenia obrotów o 2-4%

Analitycy rynku handlu detalicznego w USA notują natomiast zainteresowanie sklepami z artykułami lepszej jakości, a nawet luksusowymi. Oznacza to, że amerykańscy konsumenci lepiej oceniają swoją sytuację finansową i perspektywy na najbliższe miesiące.

(Nowy Jork)