Reklama

Związane ręce Polmosu Białystok

Francuski koncern Pernod Ricard jeszcze przez 1,5 roku będzie wyłącznym dystrybutorem wódki Żubrówka na Europę. Zdaniem niektórych specjalistów ta umowa może obniżyć wartość prywatyzowanego Polmosu Białystok.

Publikacja: 01.12.2004 06:29

Ministerstwo Skarbu Państwa chce Polmos Białystok, największy zakład branży spirytusowej w Polsce, sprywatyzować w połowie przyszłego roku (planuje sprzedać pakiet kontrolny inwestorowi branżowemu, a część w ofercie publicznej). Znakami najbardziej kojarzonymi z tym Polmosem są wódki Żubrówka i Absolwent. W przypadku tej pierwszej wyłącznym eksporterem na Europę jest Pernod Ricard. Podpisana w 2001 r. 5-letnia umowa ma jeszcze obowiązywać przez półtora roku. Przyszły inwestor, zwłaszcza jeśli będzie nim koncern posiadający w Europie własną sieć dystrybucji, może ją jednak uznać za niekorzystną dla Polmosu.

- Umowa z Pernod Ricard zawiera opcję przedłużenia, ale można ją również skrócić - jeśli któraś ze stron nie będzie wypełniać warunków. O tym, jak to będzie, zdecyduje jednak przyszły inwestor - mówi Jerzy Małachowski, prezes Polmosu Białystok. Nie chce zdradzić szczegółów umowy, bo, jak tłumaczy, wiąże go tajemnica handlowa. J. Małachowski określa dochody ze sprzedaży Żubrówki jako znaczne. Według niego rośnie również sprzedaż tej wódki za granicą.

Kupno dla marki

W 1999 r. Polmosy na specjalnym przetargu podzieliły między siebie znaki alkoholi. Trzy najbardziej popularne - Żubrówka, Wyborowa i Luksusowa - zostały kupione (po 23 mln zł każda) przez Polmosy: Białystok, Poznań i Zielona Góra. Wówczas rozpoczął się też spór o dystrybucję tych marek na świecie. Sprawa została rozwiązana w 2001 r., kiedy Agros, wcześniej wyłączny eksporter polskich wódek, podpisał z niektórymi Polmosami nowe umowy eksportowe. Wówczas też podpisano 5-letni kontrakt na dystrybucję Żubrówki.

Właściciel Agrosu, Pernod Ricard, w 2001 r. kupił też Polmos Poznań, głównie dla produkowanej przez niego wódki Wyborowa (tak dziś nazywa się również producent). Już wówczas nie ukrywał, że będzie zainteresowany także kupnem producenta Żubrówki. Przejmując producentów alkoholi eksportowych, mógł sobie zapewnić przedłużenie możliwości handlu.

Reklama
Reklama

Umowa nie zniechęci?

Samo istnienie umowy, która nie pozwala Polmosowi samodzielnie sprzedawać Żubrówki za granicą, może obniżyć wartość białostockiej firmy w oczach przyszłego inwestora. Zwłaszcza, jeżeli ma własną sieć dystrybucji.

- Cena i warunki sprzedaży Polmosu Białystok nie są jeszcze do końca ustalone. Będą się jeszcze kształtowały w czasie negocjacji z inwestorem. To on zdecyduje, czy ta umowa jego zdaniem obniża wartość firmy. A my nie musimy się z tym zdaniem zgadzać - twierdzi Agnieszka Dłuska, naczelnik wydziału prasowego MSP. Według niej umowa, która gwarantuje sprzedaż flagowej marki, może wręcz działać na korzyść Polmosu Białystok, bo gwarantuje rynek zbytu.

- Wcale nie musi się okazać, że ta umowa obniży wartość spółki. Ta wartość może nawet wzrosnąć, jeśli inwestorem zostanie podmiot, z którym podpisaliśmy umowę - twierdzi Jerzy Małachowski, prezes Polmosu Białystok. Co na to Pernod Ricard? - Mamy nadzieję, że po prywatyzacji Polmosu Białystok będziemy mogli dalej dystrybuować Żubrówkę. Pernod Ricard dużo zainwestował w promocję tej marki, zwłaszcza we Francji, więc ewentualne skrócenie umowy nie byłoby dla nas opłacalne. Czy weźmiemy udział w prywatyzacji Polmosu Białystok - to już pytanie do samego Pernod Ricard. Niewątpliwie to ciekawa oferta - twierdzi Cesair Giron, prezes Wyborowej, wchodzącej w skład koncernu Pernod Ricard.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama