Od dłuższego czasu na rynku złota utrzymywała się silna tendencja wzrostowa, która wywindowała notowania tego kruszcu do najwyższego poziomu od szesnastu lat. Na nowojorskim rynku Comex cena złota z dostawą w lutym osiągnęła w czwartek 458,70 USD za uncję, w porównaniu z 455,90 USD dzień wcześniej i 449,30 USD w poprzednią środę. Wczorajsza sesja okazała się jednak przełomowa. Notowania złota spadły bowiem niespodziewanie do 449,20 USD pod wpływem doniesień, że dolar zaczął odrabiać straty wobec euro.

Zasadniczą przyczyną rosnącej atrakcyjności tego metalu była w minionych tygodniach coraz słabsza pozycja dolara. W ostatnich dniach jego kurs do euro znalazł się na rekordowo niskim poziomie, spadając też w stosunku do funta oraz jena. Słabość dolara utrwalił niepokój związany z amerykańskimi deficytami budżetowym i handlowym, a także powrót obaw przed nasileniem w USA inflacji. Podstawy do nich dała tegoroczna zwyżka notowań większości surowców wskutek dysproporcji między rosnącym popytem a ograniczoną podażą.

Dodatkowo wzrost cen złota podsycały zakupy dokonywane przez fundusze hedgingowe i innych spekulantów. Lokaty te osiągnęły ostatnio najwyższy poziom od siedmiu miesięcy, a ich olbrzymie rozmiary zaczęły nawet wywoływać obawy, że ewentualna wyprzedaż złota przez tę grupę inwestorów może pobudzić nagły spadek jego notowań. Wczorajsze wydarzenia potwierdziły słuszność tych przewidywań.