Reklama

3,5 mld zł z walki z przekrętami

Ministerstwo Finansów ma pomysł, jak zwiększyć w przyszłym roku dochody budżetu o 3,5 mld zł. Jednak szczegóły trzyma w tajemnicy. Ale z informacji, jakie już się pojawiły, można wnioskować, że chodzi o zmiany w akcyzie na paliwa.

Publikacja: 04.12.2004 06:50

O tym, że resort finansów widzi możliwość zwiększenia wpływów do budżetu o ponad 3 mld zł dzięki zwiększeniu bazy podatkowe, minister finansów Mirosław Gronicki mówił już kilka tygodni temu. Potwierdził to także w trakcie rozmowy z PARKIETEM. Stwierdził, że można to zrobić przy pomocy rozporządzeń. Jednak nie chciał ujawnić więcej szczegółów.

- Generalnie chodzi o to, że są pewne przedsięwzięcia, które albo płacą za niski podatek, albo w ogóle podatku nie płacą - powiedział. - Chodzi po prostu o różnego typu przekręty, które są robione w ramach systemu podatkowego. I mamy sposoby, aby te przekręty wyeliminować - dodał.

W tej sprawie nabrali wody w usta również inni wysocy urzędnicy państwowi - i wicepremier Jerzy Hausner, i wiceminister finansów Jarosław Neneman, odpowiedzialny za podatki. O to, gdzie za pomocą roz-

porządzeń można znaleźć kilka miliardów złotych, zapytaliśmy specjalistów.

Wykluczyli oni podatki bezpośrednie. Tam bowiem stawki ustalane są w ustawach, a rozporządzenia są głównie techniczne. Zastanawiali się trochę nad VAT, ale tam stawki znajdują się w załączniku do ustawy, a rozporządzenia mają mniejsze znaczenie dla poboru podatku. Chyba że - na co wskazał Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Polskich - dotyczyłoby to wprowadzania kas fiskalnych. Umożliwiają one kontrolę dochodów. Tylko że z tego tytułu nie udałoby się uzyskać 3,5 mld zł. No więc - skąd można wziąć taką kwotę.

Reklama
Reklama

- Moim zdaniem, w tym przypadku mogłoby chodzić o akcyzę - powiedział Dariusz Malinowski, specjalista podatkowy z KPMG.

- Możliwe że sprawa dotyczy akcyzy - powiedział Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha.

Konkretnie - akcyzy paliwowej. Chodzi o to, że w Polsce są dwie stawki na olej - jedna na napędowy, druga na opałowy. Pierwsza jest o wiele wyższa od drugiej. Z tej różnicy korzystają firmy, które kupują olej napędowy jako opałowy (tak działo się w Rafinerii Trzebinia), a potem sprzedają dalej, po wyższej cenie. Gdyby udało się tę różnicę w akcyzie zlikwidować, budżet uzyskałby kwoty rzędu kilku miliardów złotych.

Projekt takiej likwidacji już był rozważany - pojawił się jednak problem, co zrobić z osobami, które opalają domy olejem. Wówczas rozważano możliwość zwrotów części akcyzy, ale trzeba byłoby udowodnić, że posiada się dom, a w nim piec, gdzie jako paliwo stosuje się olej. Jednak ostatecznie pomysł wprowadzenia zmian został zarzucony.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama