O tym, że resort finansów widzi możliwość zwiększenia wpływów do budżetu o ponad 3 mld zł dzięki zwiększeniu bazy podatkowe, minister finansów Mirosław Gronicki mówił już kilka tygodni temu. Potwierdził to także w trakcie rozmowy z PARKIETEM. Stwierdził, że można to zrobić przy pomocy rozporządzeń. Jednak nie chciał ujawnić więcej szczegółów.
- Generalnie chodzi o to, że są pewne przedsięwzięcia, które albo płacą za niski podatek, albo w ogóle podatku nie płacą - powiedział. - Chodzi po prostu o różnego typu przekręty, które są robione w ramach systemu podatkowego. I mamy sposoby, aby te przekręty wyeliminować - dodał.
W tej sprawie nabrali wody w usta również inni wysocy urzędnicy państwowi - i wicepremier Jerzy Hausner, i wiceminister finansów Jarosław Neneman, odpowiedzialny za podatki. O to, gdzie za pomocą roz-
porządzeń można znaleźć kilka miliardów złotych, zapytaliśmy specjalistów.
Wykluczyli oni podatki bezpośrednie. Tam bowiem stawki ustalane są w ustawach, a rozporządzenia są głównie techniczne. Zastanawiali się trochę nad VAT, ale tam stawki znajdują się w załączniku do ustawy, a rozporządzenia mają mniejsze znaczenie dla poboru podatku. Chyba że - na co wskazał Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Polskich - dotyczyłoby to wprowadzania kas fiskalnych. Umożliwiają one kontrolę dochodów. Tylko że z tego tytułu nie udałoby się uzyskać 3,5 mld zł. No więc - skąd można wziąć taką kwotę.