Reklama

Grabowski: Interwencje nie pomogą, poziom złotego wynika z fundamentów

Warszawa, 06.12.2004 (ISB) - Trwająca od dłuższego czasu aprecjacja złotego wynika z fundamentów, więc interwencje na rynku walutowym w celu osłabienia złotego niewiele pomogą, powiedział w poniedziałek Bogusław Grabowski, były członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP), a obecnie prezes PTE Skarbiec Emerytura.

Publikacja: 06.12.2004 11:25

"Interwencje na rynku walutowym nic nie pomagają, one mogą - zasada polityki pieniężnej rezerwuje sobie prawo do interwencji - pomóc w sytuacji, kiedy rynek błądzi, a ta nasza aprecjacja wynika z fundamentów" - powiedział Grabowski w radiu PiN.

Od ponad tygodnia na rynku raz po raz pojawiały się komentarze zarówno ze strony przedstawicieli rządu jak i banku centralnego, w których występowało słowo "interwencja" w celu osłabienia złotego.

Po wtorkowej publikacji raportu o inflacji wiceprezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Krzysztof Rybiński zasugerował, że złoty jest przewartościowany i jeśli dalsze umocnienie spowoduje obniżenie inflacji do poziomu poniżej celu inflacyjnego, to bank centralny zareaguje na to dostosowując poziom stóp procentowych lub interweniując na rynku walutowym.

Jednak prezes NBP Leszek Balcerowicz dał do zrozumienia, że wyklucza możliwość interwencji banku na rynku walutowym, by osłabić polską walutę.

Ze strony rządu pojawiła się też informacja, że premier Marek Belka chce zorganizować spotkanie z przedstawicielami banku centralnego, aby przedyskutować temat kursu złotego.

Reklama
Reklama

Grabowski uważa, że taka rozmowa rządu i banku centralnego ma sens, ale bank nie zgodzi się na interwencje.

"Ja sam uczestniczyłem wielokrotnie w takich rozmowach. Ta rozmowa ma sens, bo myślę, że pan prezes Balcerowicz [...] wytłumaczy premierowi, że władny w próbie osłabienia złotego, jeśli ten kurs panu premierowi przeszkadza, jest tylko i wyłącznie rząd przeprowadzając głęboką reformę finansów publicznych, doprowadzając do polepszenia kombinacji polityki makroekonomicznej" - powiedział Grabowski.

"Pan premier może tylko obniżyć siłę złotego obniżając deficyt finansów publicznych. Jak widać, idzie to bardzo powoli i w bólach, bądź - czego nie życzę i pan premier pewnie by nie chciał robić i na szczęście tego nie robi - osłabiając długookresową wiarygodność makroekonomiczną Polski i zwiększając ryzyko inwestycyjne. Z taką sytuacją mieliśmy do czynienia rok, dwa lata temu. [...] kurs równowagi rynkowej nigdy gospodarce nie przeszkadzał" - dodał.

Złoty wzrósł od początku tego roku o ponad 17% do dolara i ponad 11% do euro. W poniedziałek rano dolar kosztował 3,1060 zł, a euro 4,1720 zł. (ISB)

bas/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama