Harrigan twierdzi, że padł ofiarą politycznej zemsty, a za jego dymisją kryją się wielki biznes oraz republikański gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger. Odchodzącego prezesa ma bowiem zastąpić dotychczasowy członek zarządu Ronald Alvarado, który dostał się do władz Calpers z rekomendacji byłego republikańskiego gubernatora Kalifornii Pete?a Wilsona. - Od roku byłem krytykowany zarówno przez Partię Republikańską, jak i stanowy Departament Handlu. Gubernator wpłynął na decyzję rady - stwierdził odchodzący prezes.
Calpers inwestuje emerytalne pieniądze pracowników stanu Kalifornia i zarządza kapitałem w wysokości 177 mld USD. Pozycja prezesa funduszu jest bardzo wpływowa, bo jako wielki inwestor instytucjonalny Calpers posiada często dominujący głos podczas walnych zebrań akcjonariuszy wielu spółek publicznych.
Odchodzący prezes był na Wall Street postacią kontrowersyjną. Został wybrany na to stanowisko w lutym 2003 r. Wcześniej był regionalnym działaczem związku zawodowego pracowników przemysłu spożywczego. Harrigan od razu zaangażował się w propagowanie reformy funkcjonowania spółek publicznych. Za czasu jego rządów nazwa Calpers zaczęła się pojawiać na pierwszych stronach gazet, bo fundusz wywierał m.in naciski na zmniejszenie wynagrodzeń dla dyrektorów spółek publicznych, zlikwidowanie konfliktów interesów, a nawet na odejście niektórych prezesów. Krytycy Harrigana, w tym wielu dyrektorów spółek, twierdzili, że Calpers zamiast wdawać się w korporacyjną krucjatę, powinien skupić się na swojej podstawowej działalności - pomnażaniu kapitału 1,4 miliona swoich członków. Rada nadzorcza przyznała im rację.
(Nowy Jork)