Reklama

Przydomek

ajlepsi managerowie zwykle wiedzą, jaki mają przydomek, ponieważ są bliżej swoich ludzi i mogą o tym się dowiedzieć

Publikacja: 07.12.2004 07:00

Zatrudniam kandydatów na topowe stanowiska i moje zadanie polega na sprawdzeniu ich umiejętności menedżerskich, szczególnie w kierowaniu dużym zespołem. Jedno z moich ulubionych pytań brzmi: "Jaki jest Pana styl, jako lidera?". Oto odpowiedź pierwszego kandydata:

- Uważam, że lider musi mieć wizję. Bez wizji nie ma pasji. Bez pasji nie ma cudu, a my liderzy nie tylko gonimy za wynikami. Przeciwnie jesteśmy zatrudnieni po to, żeby osiągać superwyniki. Słucham ludzi, jestem pokorny, ale jeśli trzeba, forsuję wizję firmy.

- A jaki ma Pan przydomek?

- Nie mam, chyba że czegoś nie wiem.

Drugi kandydat:

Reklama
Reklama

- Jako lider potrafię budować zespół i mieć za sobą wszystkich ludzi. Jestem wymagający. Wybaczam raz, ale nie dwa razy. Jestem emocjonalny i dostarczam porządną dozę adrenaliny swojemu zespołowi. Jestem szczery. Krzyczę, burzę się, ale też chwalę, podtrzymuję na duchu. Dlatego jestem lubiany.

- A jaki ma Pan przydomek?

- Ciekawe pytanie Pan zadaje. Przyznam się, że nie wiem.

Trzeci kandydat, akurat kandydatka:

- Ludzie potrzebują móc do kogoś się zwrócić. Jestem dla nich autorytetem. Dotrzymuję słowa, a kiedy podejmuję decyzję albo rozstrzygam konflikt, nie ma odwołania. Tworzę stabilne otoczenie pracy, gdzie każdy ma szanse wykazania się. Bronię swoich ludzi, jak lwica. Oni widzą, że nie prowadzę ich drogą donikąd.

Czwarty kandydat:

Reklama
Reklama

- Jestem liderem. Po prostu. Słucham swoich ludzi, kiedy potrzebują być słuchani. Pomagam, kiedy proszą o pomoc. Wspieram, kiedy brak im energii. Daje im feed-back, kiedy wybierają złą drogę. Jestem wszechobecny, a zarazem dyskretny.

- A jaki ma Pan przydomek?

- To ciekawe pytanie. Nie wiem, czy mogę się przyznać. Chyba mam kilka. Ten, który najbardziej lubię, to "mikrob".

- A skąd taki przydomek?

- Jestem mały, jestem wszędzie, a kiedy mnie nie ma, jestem w środku każdego.

Najlepsi managerowie zwykle wiedzą, jaki mają przydomek ponieważ są bliżej swoich ludzi i mogą o tym się dowiedzieć. Nieważne, że skojarzenia przydomku zwykle bywają złośliwe. Ważne, jak lider potrafi się z tym oswoić. Mój pierwszy kandydat może mieć przydomek "Święty", drugi "Gwizdek", a trzeci "Simbabina". To nie ma znaczenia, jeśli o przydomku wiedzą, potrafią o nim mówić i się z niego śmiać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama