Stanie się tak prawdopodobnie dlatego, że rosnące stopy procentowe (najwyższe od trzech lat) odbierają konsumentom ochotę na większe zakupy. Trzy czwarte ankietowanych kupujących deklaruje ograniczenie wydatków podczas wizyty w sklepach. Dzieje się tak mimo wydatnej obniżki cen na wiele produktów spożywczych w sieciach Tesco i Asda.
Sprzedaż w sklepach detalicznych w listopadzie pierwszy raz od roku wzrosła mniej (2,4%) niż w poprzednim miesiącu (3%) - takich danych dostarczyło Brytyjskie Konsorcjum Handlowe. Grupa obsługująca karty kredytowe Switch/Maestro szacuje, że przeciętny obywatel Zjednoczonego Królestwa wyda na Boże Narodzenie przeciętnie 813 funtów (jedzenie, dekoracje, prezenty). To o 6,5% mniej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Według badań agencji Bloomberga, klienci wydadzą w tym czasie jedynie 650 funtów - o 100 mniej niż przed rokiem. Do marketów przychodzi ich mniej o niemal 3% niż rok temu.
Tamtejsze sieci handlowe i Konfederacja Przemysłu Brytyjskiego spodziewają się, że grudniowa sprzedaż będzie najmniejsza od 10 lat. Wiążą to solidarnie z 5-krotnym - w mijającym roku - podniesieniem stóp procentowych przez centralny Bank Anglii. Podaje się tam znaczący przykład - kto wziął rok temu kredyt w wysokości 200 tys. funtów, teraz płaci raty wyższe o 123 funty niż w styczniu. To musi rzutować na zakupy, nie tylko świąteczne.