Reklama

Papiery trzyletnie jak świeże bułeczki

Ledwo zakończyła się oferta publiczna akcji PKO BP, a sprzedaż detalicznych obligacji skarbowych poszła w górę. Nabywcy kupili w ubiegłym miesiącu papiery o wartości o 70% większej niż miesiąc wcześniej.

Publikacja: 09.12.2004 06:54

Niedawno o zmianach wartości aktywów informowały fundusze inwestycyjne. Jak wynikało z danych, po trzech chudych miesiącach, gdy pieniądze odpływały z TFI, w listopadzie napłynęło aż 1,2 mld zł. Wczoraj dane o sprzedaży papierów detalicznych przedstawiło Ministerstwo Finansów. I znowu - po takim sobie październiku, w listopadzie nastąpił boom. Łącznie sprzedano papiery o wartości nominalnej ponad 680 mln zł, czyli o 70% większej niż w październiku.

"Dwulatki" jak lokaty

Najwięcej - jak zwykle - sprzedało się obligacji dwuletnich o stałym kuponie (czyli DOS-ów). Nabywców znalazły papiery o wartości nominalnej 347,7 mln zł. Co ciekawe - to mniej niż w październiku (choć tylko o 0,7 mln zł). To świadczy, że papiery dwuletnie kupują te osoby, które traktują je jak alternatywę dla lokaty bankowej (zwłaszcza że w banku są one sprzedawane). Ludzie ci nie interesują się bardziej ryzykownymi inwestycjami i na ofertę PKO BP nie zwrócili uwagi.

Więcej "pięciolatek"

W górę - i to znacznie - poszła sprzedaż innych papierów. W listopadzie resort sprzedał papiery trzyletnie o zmiennym kuponie (TZ) za ponad 226 mln zł. To gigantyczny skok - miesiąc wcześniej chętni znaleźli się na papiery o wartości niespełna 10 mln zł. Skąd taka różnica? TZ to obligacja bardzo chętnie kupowana i sprzedawana przez osoby grające na giełdzie. Te pieniądze, które w październiku były zablokowane na inwestycję w akcje PKO BP, w listopadzie zostały przeznaczone na tradycyjne zakupy. Świadczy też o tym duży wzrost sprzedaży papierów pięcioletnich o stałym oprocentowaniu (SP). W październiku chętni kupili obligacje tylko za 16 mln zł, a w listopadzie za prawie 68 mln zł. A papiery te też są notowane na GPW.

Reklama
Reklama

Inne też w cenie

Fakt, że oszczędzający w listopadzie mieli sporo wolnych pieniędzy, widać także po wzroście sprzedaży papierów czteroletnich indeksowanych (COI; z 13,4 mln zł do 25,5 mln zł) i dziesięcioletnich o stałym kuponie, tzw. emerytalnych (EDO, z 6,8 do 13,6 mln zł). Tych pierwszych inwestorzy zwykle unikają, a te drugie na rynku są od niedawna.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama