Na koniec listopada wpływy z podatków wyniosły 142 mld zł, czyli 92% kwoty zaplanowanej na cały rok. Najsłabiej wyglądają wpływy z podatku dochodowego od osób fizycznych - wyniosły 18,9 mld zł, czyli 86% kwoty zaplanowanej na cały rok. Powodów tak słabego wykonania może być kilka - spadek zatrudnienia i niewielki wzrost w gospodarce, co obniża też wpływy z podatku od osób fizycznych oraz wprowadzenie 19-proc. stawki liniowej dla osób prowadzących działalność gospodarczą, co mogło spowodować spadek wpływów od najlepiej zarabiających przedsiębiorców. Słabiej od innych wyglądają także dochody z podatków pośrednich. 93,3 mld zł, uzyskane do tej pory, to 90% kwoty zaplanowanej na cały 2004 r. Przy danych o wykonaniu wpływów z cła (aż 112%, o ponad 300 mln zł więcej niż zakładano) czy też z podatku dochodowego od osób prawnych (117%, aż o 1,8 mld zł więcej niż zapisano w budżecie), dane o VAT i akcyzie robią nie najlepsze wrażenie. Jeśli jednak przyjrzeć się tempu, w jakim dochody z podatków pośrednich wpływają do budżetu, to sytuacja wygląda lepiej - w listopadzie państwo dostało z tego źródła ok. 10 mld zł, czyli 10% kwoty rocznej. Jeśli w grudniu będzie równie dobrze, dochody budżetu z podatków pośrednich sięgną 100% zaplanowanej kwoty. Zresztą - również listopadowe wpływy z PIT równe były 10% sumy, która miała wpłynąć przez cały rok.
Dobre dochody były główną przyczyną, dla której deficyt budżetowy na koniec listopada wyniósł niecałe 75%, czyli 11,5 mld zł mniej niż wynika z planów. Ile będzie na koniec grudnia?
- Deficyt będzie mniejszy o 3-3,5 mld zł niż zaplanowano -powiedziała wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Rogulska. Nie wykluczyła jednak, że niedobór będzie jeszcze mniejszy, jeśli pozwolą na to dochody.
Analitycy uważają, że sytuacja będzie lepsza. - Naszym zdaniem, deficyt może być niższy o 5 mld zł od planowanego - powiedział Bartosz Pawłowski, analityk ING BSK.
Ciekawie też wyglądają dane o źródłach finansowania deficytu budżetowego. Przychody z prywatyzacji do końca listopada wyniosły 9,5 mld zł, czyli o 700 mln zł więcej niż wynikało z planów. Budżet zmniejszył nieco zadłużenie w bonach (o ok. 1 mld zł). Na dodatek - zwiększył wartość lokaty (aż o 4 mld zł, do 20 mld zł).