BPH TFI zarządza obecnie czterema funduszami inwestującymi na zagranicznych rynkach, dwoma akcyjnymi i dwoma obligacyjnymi. Ich aktywa są niewielkie. Top Europa dysponuje 7,5 mln zł, Top Ameryka 14,8 mln zł, a BPH Obligacji Europejskich 15,3 mln zł. Największy jest BPH Dolarowych Obligacji, którego majątek wynosi 59,4 mln zł.
Utrzymywanie funduszy o niewielkich aktywach jest nieopłacalne dla towarzystwa. Dlatego powstał pomysł ich likwidacji. Uczestnicy mogliby przenieść pieniądze do podobnych podmiotów zarządzanych przez Capital Invest (ma 36-proc. udział w BPH TFI). Austriacy zastanawiają się nad wprowadzeniem na nasz rynek funduszy zarejestrowanych poza Polską już w przyszłym roku (jest to możliwe od 1 maja).
Najpierw weszłyby fundusze Capital Invest. - Uczestnikom naszych podmiotów zaproponowaliśmy przeniesienie pieniędzy. Następnie fundusze zostałyby zlikwidowane albo zmieniłyby politykę inwestycyjną. To jeden ze scenariuszy - wyjaśnia Tomasz Mozer, członek zarządu BPH TFI.
Podobne plany mają inne towarzystwa. - Szukamy łatwiejszych i tańszych rozwiązań dla naszych akcjonariuszy i uczestników - mówi Zbigniew Jagiełło, szef Pioneera. Analizy trwają też w Skarbcu. - Badaliśmy sprawę. Na razie nie wprowadzamy zmian. Strategia naszych funduszy zagranicznych, z wyjątkiem jednego, różni się bowiem od podmiotów, którymi zarządza nasz właściciel - mówi Paweł Borys, zarządzający z DWS.
Zmodyfikować ofertę chce też Union Investment. Jak informuje wiceprezes TFI Zbigniew Jakubowski, rozważana jest zmiana strategii funduszy zagranicznych UniGlobal i UniXXIWiek. Zamiast inwestować bezpośrednio w papiery wartościowe, kupowałyby one jednostki uczestnictwa innych funduszy. Dla TFI byłoby to bardziej opłacalne. Skorzystaliby też klienci, bo opłaty w funduszach mogłyby być obniżone. Możliwe jest również wprowadzenie do Polski funduszy zarządzanych przez niemiecki Union Asset Management Holding. Wtedy dublujące się z nimi polskie fundusze mogłyby być zlikwidowane.