Wtorkowa sesja przyniosła kolejny szturm inwestorów zagranicznych na polskim rynku obligacji, a złoty bardzo szybko osiągnął nowe tegoroczne maksy na niepłynnym rynku. Po południu dolar kwotowany był na poziomie 3,0990, podczas gdy euro na 4,1580, co oznaczało złotego na poziomie 14% po mocnej stronie parytetu.
Popyt na złotego pojawił się w momencie, gdy większość krótkoterminowych graczy myśli już raczej o prezentach świątecznych, niż o braniu ryzyka na rynku. Dlatego też skala umocnienia złotego jest taka duża, gdyż gracze nie trzymają pozycji, tylko je automatycznie zamykają. Załóżmy, że popyt na złotego pochodzi od inwestorów, których głównym celem jest zakup obligacji, czy też akcji, natomiast pozyskanie złotego jest tylko środkiem w realizacji tego celu. Przy takim założeniu dalszy wzrost na obligacjach będzie generował umocnienie złotego, niezależnie od poziomów.
Kurs EUR/USD staje się bardzo dobrym wskaźnikiem nastrojów inwestorów na rynkach wschodzących. Co ciekawe, wzrost EUR/USD jest bardzo dobrą okazją dla inwestorów do sprzedaży EUR/PLN. Pokonanie przez EUR/USD oporu na 1,3360 otwiera drogę do historycznego szczytu na 1,4460 i skłania do patrzenia wyżej na północ.