W skali globalnej tylko w tym miesiącu (do 13 grudnia) ogłoszono przejęcia o wartości 80 mld USD. Liczba zawieranych umów jest podobna do poprzednich lat, jednak dotyczą one dużo większych korporacji. W całym grudniu ubiegłego roku ogłoszono takie operacje na łączną sumę 97 mld USD. Mimo że do końca roku zostały jeszcze dwa tygodnie, wartość globalnego rynku fuzji i przejęć sięgnęła w 2004 r. 1,7 bln USD, w porównaniu z 1,3 bln rok wcześniej.
To zasługa przede wszystkim amerykańskiej gospodarki, gdzie wartość takich transakcji zwiększyła się aż o 30%. Zjawisko to nieco zaskoczyło ekonomistów, ponieważ w tym samym czasie znacznie osłabła pozycja amerykańskiej waluty, a Rezerwa Federalna podwyższyła kilkakrotnie stopy procentowe. Zwykle te czynniki raczej ograniczały aktywność firm w sektorze fuzji i przejęć.
Jakie są więc przyczyny, dla których firmy chętniej decydują się na te transakcje? Na pierwszym miejscu wymienia się poprawę wyników finansowych spółek i rosnący optymizm szefów korporacji w ocenie perspektyw amerykańskiej gospodarki.
Wartość transakcji jest wysoka. Amerykańskie spółki płacą średnio 28% powyżej aktualnej ceny giełdowej. Konsolidacja dotyczy przede wszystkim branży telekomunikacyjnej i sektora high-tech. Ostatnia umowa Oracle z PeopleSoft to tylko wierzchołek góry lodowej. Inne ważne fuzje z ostatnich tygodni w USA to przejęcie przez Johnson & Johnson producenta sprzętu medycznego Guidant, oraz fuzja Nextel Communications i Sprint.
Sypnęło też debiutami