Reklama

Większa marchewka, mniejszy kij

Ministerstwo gospodarki przygotowuje kolejny projekt nowelizacji ustawy o umowach kompensacyjnych, czyli tzw. ustawy offsetowej. Zmiany mają spowodować, że polski przemysł obronny będzie bardziej niż dotychczas korzystał z umów offsetowych.

Publikacja: 18.12.2004 06:55

- Zagraniczni dostawcy niechętnie podejmują dziś przedsięwzięcia ambitniejsze, bardziej skomplikowane, a znacznie częściej wybierają proste, np. zakupy sprzętu - mówi Krzysztof Krystowski, wiceminister gospodarki. Resort chce to zmienić i skłonić offsetodawców do wnoszenia nowoczesnych technologii i tworzenia dzięki temu nowych miejsc pracy. Jak wyjaśnia wiceminister, pojawiają się różne pomysły, jak to osiągnąć.

Zwolennicy kija

Jedni proponują, aby nowelizując przepisy, zmusić offsetodawców do większych inwestycji technologicznych. Chcą zapisać w ustawie, jaką część offsetu mają stanowić ambitniejsze przedsięwzięcia, bazujące na nowoczesnych technologiach, a jaka może polegać na prostych zakupach. W skrajnych przypadkach proponuje się nawet wyznaczanie konkretnych lokalizacji dla inwestycji technologicznych.

- Inni twierdzą, że offsetodawcy nie decydują się na takie inwestycje, ponieważ boją się, że nie będą w stanie wywiązać się z tych zobowiązań, a za to grożą dotkliwe kary - mówi Krystowski. Stąd postulaty zmniejszenia wysokości kar. Ku temu rozwiązaniu skłania się też resort gospodarki.

Pozmieniać mnożniki

Reklama
Reklama

W projekcie nowelizacji znajdzie się zapewne także propozycja zmiany wysokości tzw. mnożników, czyli współczynników, według których zalicza się dostawcom zobowiązania wynikające z umowy offsetowej. Jeśli offsetodawca decyduje się na zwykły zakup sprzętu, mnożnik może sięgać maksymalnie 2, jeśli jednak inwestuje w technologię - nawet 5. Krzysztof Krystowski uważa, że te pierwsze powinny być zmniejszone, a drugie podwyższone. - Np. w Czechach mnożniki techonologiczne mogą sięgać nawet 20 - wyjaśnia wiceminister. Jego zdaniem, także u nas mogłyby być wyższe niż obecne 5. Nie chciał jednak zdradzić, jakie konkretne wielkości zaproponuje ministerstwo gospodarki w projekcie nowelizacji.

Więcej czasu

na negocjacje

Dziś umowa offsetowa musi być zawarta najpóźniej w ciągu 60 dni od momentu podpisania umowy na dostawy. W opinii wiceministra Krystowskiego, tak krótki termin jest powodem błędów, szczególnie w większych umowach offsetowych. Resort gospodarki będzie chciał wydłużyć te terminy, tak aby strony miały więcej czasu na negocjacje dotyczące zobowiązań offsetowych.

W ustawie doprecyzowano by także niektóre definicje, np. offsetu bezpośredniego. Obecnie za taki offset uważa się tylko te inwestycje, które dotyczą konkretnych podmiotów z zamkniętej listy firm przemysłu obronnego. Krzysztof Krystowski chce, aby ta lista została znacznie rozszerzona.

Wiceminister gospodarki ma nadzieję, że gotowy projekt nowelizacji trafi do uzgodnień międzyresortowych w II kw. 2005 roku. Rząd mógłby go przyjąć na przełomie wiosny i lata.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama