Od wzrostu rozpoczęły się pierwsze w tym tygodniu notowania na światowych giełdach. Na pierwszy plan wysunęła się branża nowoczesnych technologii. Dobre sygnały dla tego sektora pojawiły się po obu stronach Atlantyku. W Stanach Zjednoczonych impuls do zakupów akcji spółek high-tech dali analitycy banku inwestycyjnego J.P. Morgan Securities. Podnieśli aż o 9% prognozę zysku na akcję Intela w 2005 r. Kurs Intela wzrósł wczoraj w pierwszej połowie sesji o 1%, a w ślad za nim podążyli inni reprezentanci branży, przede wszystkim producenci półprzewodników, tacy jak Micron Technology czy Compuware Corp. Spośród firm z innych branż pozytywnie wyróżniła się największa na świecie sieć handlu detalicznego - Wal-Mart Stores, która poinformował, o wyższym od oczekiwanego wzroście sprzedaży w jej sklepach w grudniu. Do godz. 18.00 naszego czasu indeks Dow Jones Industrial Average zyskał 0,29% ale Nasdaq Composite spadł o 0,05%.

W Europie wyróżniła się Nokia. Największy na świecie producent telefonów komórkowych podtrzymał dobrą prognozę dla swojej branży w przyszłym roku. Dlatego akcje potentata z Finlandii zdrożały wczoraj o 1,3% a za nim podążyli rywale, tacy jak szwedzki Ericsson (+1,9%). W cenie znalazły się też papiery niemieckiego producenta oprogramowania dla przedsiębiorstw - SAP, który - według spekulacji mediów - ma przejmować co lepszych pracowników od firmy PeopleSoft kupionej przez głównego rywala z USA - Oracle.

Wczoraj znów było głośno o London Stock Exchange. Akcje spółki, właściciela giełdy londyńskiej, zdrożały o ponad 4% (przejściowo skoczyły nawet o 8%) pod wpływem informacji, że Euronext zamierza rywalizować z Deutsche Boerse o przejęcie kontroli nad LSE. Oznacza to bowiem, że akcjonariusze mogą otrzymać za walory spółki znacznie więcej niż w ubiegłym tygodniu zaproponował właściciel giełdy niemieckiej. LSE pociągnęła w górę swój własny indeks - FT-SE 100 o 0,73%. Frankfurcki wskaźnik DAX wzrósł wczoraj o 0,7% a paryski CAC-40 zwyżkował o 0,51%.