Reklama

Wraki bez polisy?

Firmy ubezpieczeniowe nie zarabiają na napływie do Polski fali używanych samochodów, sprowadzanych z krajów starej Unii Europejskiej. Co więcej, ich przychody z obowiązkowego OC komunikacyjnego są nawet niższe niż rok wcześniej.

Publikacja: 22.12.2004 06:50

Fala używanych samochodów płynie do Polski nieprzerwanie od ponad pół roku. W sumie od wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej Polacy sprowadzili z krajów starej Piętnastki ponad 690 tys. aut (do końca listopada). Spodziewano się, że w związku z obowiązkiem ich ubezpieczenia, do firm ubezpieczeniowych ustawią się kolejki szczęśliwych posiadaczy tanich czterech kółek, którzy wpłacą setki milionów złotych.

Gdzie ta składka?

Nic bardziej mylnego. Z danych Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych wynika, że na koniec września łączne przychody ze składek z OC posiadaczy pojazdów mechanicznych klientów indywidualnych były niższe o 110,35 mln zł niż rok wcześniej. A przecież wtedy prywatny import, ze względu na wysokie bariery celne, praktycznie nie istniał. Biorąc pod uwagę, że średnia składka OC wynosi około 300 zł, to tegoroczne przychody ubezpieczycieli powinny być wyższe o około 200 mln zł.

Ubytek składki tym bardziej dziwi, bo przepisy, które obowiązują nabywców aut, są dość surowe. Obowiązek ubezpieczenia powstaje w momencie rejestracji auta, bądź wprowadzenia go do ruchu na drogach publicznych. Nawet jeśli uwzględnimy kłopoty, jakie w pierwszych miesiącach właściciele samochodów mieli z ich rejestracją, to przecież gigantyczne kolejki w urzędach, po letniej gorączce, powinny już się skończyć. O co więc chodzi?

Czekają na lawetach?

Reklama
Reklama

- Odnotowujemy wzrost liczby osób, które nie dopełniły obowiązku wykupu polisy OC, ale wynika to z większej skuteczności wydziałów komunikacji w ujawnianiu takich przypadków - mówi Elżbieta Wanat-Połeć, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. - Dotyczy to raczej zaległości niż przypadków uchylania się od obowiązku ubezpieczenia - wyjaśnia. Według niej, spadek przypisu składki może wynikać z tego, że nowe auta ubezpieczane są za przysłowiową złotówkę (dealerzy, walcząc z importem, kusili promocjami - przyp. red.). - Nie wszystkie samochody sprowadzone z Unii zostały zarejestrowane. Część importerów nadal trzyma je na lawetach czy placach - wyjaśnia. - Część nowych właścicieli kupiła pojazdy wraz z polisą OC - dodaje. Zdaniem wiceprezes UFG, w całym br. składka z komunikacyjnych ubezpieczeń OC wzrośnie do 4,9 mld zł.

Kto nie korzysta?

Oznacza to, że odbicia należy spodziewać się w IV kwartale. Jest to bardzo prawdopodobne, bo niektóre firmy już teraz umiejętnie korzystają z prywatnego importu. Liderami zbioru nowej składki z OC są HDI Samopomoc (80 mln zł), Generali (63,8 mln zł) oraz Compensa i Allianz. Jednak duży ubytek, jaki cały sektor odnotował po III kwartałach, świadczy, że z koniunktury nie korzystają jeszcze największe towarzystwa. I rzeczywiście z danych nadzoru wynika, że PZU zebrało o 78,2 mln zł mniej składek z polis OC, Warta (wraz z przejętą Agropolisą) o 26,8 mln zł, a STU Ergo Hestia o 23,3 mln zł. Udział komunikacyjnego OC w portfelu został zredukowany jeszcze w czterech innych firmach. - Narastająco za 3 kwartały 2004 odnotowaliśmy spadek składki o 1%, co wynika z mniejszej dynamiki zwłaszcza na początku roku. W III kwartale wzrost wyniósł już 21%, a w IV kwartale jeszcze rośnie - twierdzi Lidia Deja, rzecznik Warty.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama