Reklama

Zapasy zamiast inwestycji

- Polska nie jest jedynym krajem Unii Europejskiej, który ma problem z narastaniem zapasów w przedsiębiorstwach - twierdzi Tadeusz Toczyński, prezes GUS. Ich wzrost w trzecim kwartale, o 4,7 mld zł, był trzykrotnie większy niż w tym samym okresie przed rokiem.

Publikacja: 23.12.2004 06:52

- Skokowa zmiana zapasów przedsiębiorstw miała w tym roku miejsce w kilku nowych państwach Unii, m.in. na Łotwie, Słowacji w Słowenii. Problem dotyka też starych członków, m.in. Finlandii i Belgii - mówi T. Toczyński.

Według Haliny Dmochowskiej, wiceprezesa GUS, dane dotyczące przyrostu zapasów podlegają bardzo silnym wahaniom z kwartału na kwartał. Zmienia się też ich udział w PKB. Obecnie wynosi ok. 2%. W latach 90. zdarzało się, że było to ponad 4%. Były też okresy, kiedy stan zapasów się zmniejszał.

W opinii H. Dmochowskiej, informacje dotyczące zapasów są wiarygodne. 85% wartości przyrostu opiera się bowiem na "twardych" danych, pochodzących z przedsiębiorstw. - To nie są szacunki - mówi wiceprezes. Według niektórych ekonomistów, GUS błędnie zakwalifikował niektóre inwestycje jako wzrost zapasów. W największym stopniu zapasy rosną w branży chemicznej, produkcji pojazdów mechanicznych, metali i wyrobów niemetalowych oraz w handlu. Przetwórstwo przemysłowe odpowiada za 56% przyrostu, a handel za jedną trzecią.

Nic nie wskazuje na to, aby sytuacja miała się szybko zmienić. - Przedsiębiorstwa sygnalizują problem narastania zapasów w badaniach koniunktury - twierdzi H. Dmochowska.

Opublikowane w środę dane GUS wskazują, że sprzedaż detaliczna w listopadzie była o 4,4% większa niż przed rokiem. Oznacza to utrzymanie tendencji z poprzedniego miesiąca. Przypomnijmy, że w okresie poprzedzającym wejście Polski do UE sprzedaż rosła w tempie 20-30% rok do roku. W pierwszych jedenastu miesiącach sprzedaż zwiększyła się o prawie 8% w stosunku do analogicznego okresu 2003 r.

Reklama
Reklama

GUS opublikował też nowe dane dotyczące bezrobocia. W listopadzie wyniosło 18,7%, tyle samo co we wrześniu, ale nieznacznie mniej niż przed rokiem. Wicepremier Jerzy Hausner oczekuje, że w grudniu stopa bezrobocia też będzie mniejsza niż 19%. GUS zapowiedział opublikowanie w lutym 2005 r. szacunków, dotyczących zatrudnienia w szarej strefie.

Gospodarka zwolni

W 2005 r. wzrost gospodarczy w Polsce będzie wolniejszy niż w 2004 r. - prognozują ekonomiści z Banku Handlowego. To efekt wolniejszej dynamiki eksportu i konsumpcji. Według BH, w I półroczu wzrost PKB wyniesie ok. 4% wobec oczekiwanych 5,6% w 2004 r. Konsumpcja indywidualna będzie pod wpływem dwóch przeciwstawnych czynników: z jednej strony niskiej dynamik płac, braku waloryzacji rent i emerytur oraz wysokiego bezrobocia, a z drugiej - dopłat bezpośrednich dla rolników. W efekcie dynamika będzie nieco mniejsza niż w tym roku (spadek do 3,5% z 3,7%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama