Reklama

Rząd skrajnie optymistyczny

Rządowy dokument "Polityka energetyczna Polski do 2025 r." zakłada, że w ciągu najbliższych 20 lat nasz kraj będzie się rozwijał w tempie 5,2% rocznie. - To skrajnie optymistyczne założenie - mówią jedni ekonomiści. - Optymistyczne, ale realne - dodają inni.

Publikacja: 24.12.2004 07:10

Opracowany przez ministerstwo gospodarki dokument "Polityka energetyczna Polski do 2025 r." zakłada, że przeciętny wzrost PKB w każdym z 20 najbliższych lat miałby sięgnąć 5,2%. Najszybciej nasza gospodarka rozwijać się ma w ciągu kilku najbliższych lat. W okresie od 2005 do 2010 roku tempo wzrostu PKB miałoby sięgnąć średniorocznie aż 5,8%. W następnej pięciolatce nasza gospodarka rosłaby w tempie 5,2% rocznie, a przez kolejne 10 lat - 5,1% co roku.

- Skrajnie optymistyczne założenie - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista Banku BPH. Dodaje, że gospodarka rozwija się cyklicznie i choć nasz PKB może rosnąć w tempie ponad 5% rocznie, to trudno się spodziewać, żeby to była średnia dla tak aż długiego okresu.

- To prognoza najbardziej optymistyczna z możliwych - uważa też Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku. Według niego, jest jednak uzasadniona, ponieważ została sporządzona na szczególne potrzeby, dotyczące właśnie polityki energetycznej państwa. - W tym celu lepiej zakładać rozwój na najwyższym poziomie - dodaje Jankowiak.

- Wierzę, że Polska może się nawet przez kilkanaście najbliższych lat rozwijać w tempie 5% co roku - deklaruje natomiast Rafał Antczak, ekspert z CASE. Jego zdaniem konieczna jest jednak faktyczna reforma finansów publicznych i kompleksowa deregulacja we wszystkich segmentach gospodarki. Także Marek Zuber, główny ekonomista TMS, twierdzi, że takie tempo jest możliwe, na co - jego zdaniem - wskazują przykłady Hiszpanii i Portugalii w okresie zaraz po ich wstąpieniu do UE.

Z optymistycznymi założeniami ministerstwa gospodarki nie do końca zgadza się natomiast... resort finansów. Opracowany przez MF program konwergencji zakłada, że br. zakończymy ze wzrostem na poziomie 5,7%, w przyszłym roku nasz PKB miałby się powiększyć o 5%, a w kolejnym - już tylko o 4,8%. Kolejne przyspieszenie nastąpiłoby w 2007 roku, kiedy wzrost gospodarczy Polski sięgnąłby poziomu 5,6%.

Reklama
Reklama

Czy prognozy ministerstw: gospodarki oraz finansów wykluczają się wzajemnie? Nie. Jednak jeśli średnia wzrostu PKB w ciągu najbliższych sześciu lat miałaby - jak zakłada dokument "Polityka energetyczna Polski do 2025 r." - wynieść 5,8%, w okresie 2008-2010, nasza gospodarka musiałaby się rozwijać w tempie 8% co roku.

Skąd ten wzrost?

W dokumencie "Polityka energetyczna Polski do 2025 r." założono, że zużycie energii elektrycznej w ciągu najbliższych 20 lat wzrośnie o 80-93%. To zwiększone zapotrzebowanie wynikać ma z rozwoju gospodarczego kraju. Na wzrost PKB wpływać będą:

- członkostwo Polski w UE oraz wynikające z tego pozytywne efekty konwergencji i stosunkowo wysoka absorpcja funduszy unijnych,

- wzrost sprzedaży polskich produktów i usług do krajów UE,

- większy napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski,

Reklama
Reklama

- wejście Polski do strefy euro w 2009 r.,

- likwidowanie barier biurokratycznych dla przedsiębiorstw,

- uproszczenie systemu regulacji gospodarczych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama