Przełożenie oferty publicznej Zelmera na styczeń tłumaczono grudniowym tłokiem na rynku pierwotnym oraz dążeniem do tego, aby jak najlepiej sprzedać spółkę. Czy żeby ten cel osiągnąć, MSP przygotowało jakąś szczególną strukturę oferty?
W przypadku Zelmera przygotowaliśmy taką strukturę oferty, która z jednej strony pozwoli na pozyskanie różnorodnego grona inwestorów, z drugiej - zapewni stabilny akcjonariat.
Dzieląc całą ofertę (85% wszystkich walorów Zelmera - przyp. red.) na poszczególne transze, chcemy, aby 20% akcji objętych ofertą trafiło do inwestorów indywidualnych, 60% do inwestorów instytucjonalnych, a 20% chcemy przeznaczyć na tzw. pulę rezerwową, która będzie rozdysponowana - w zależności od zainteresowania - pomiędzy te dwie grupy.
W transzy instytucjonalnej chcemy, aby pojawiła się subtransza dla inwestora finansowego, który objąłby akcje stanowiące do 25% kapitału spółki, ale musiałby to być inwestor stabilny. W tej subtranszy instytucje, podkreślam: finansowe, będą musiały złożyć deklaracje, że nie sprzedadzą swoich pakietów przez co najmniej dwa lata.
Skonkretyzujmy. Pakiet akcji z subtranszy dla inwestorów instytucjonalnych miałby trafić do jednego podmiotu czy kilku?