Reklama

Regionalizacja pod znakiem zapytania

Jutro odbędą się kolejne rozmowy kolejarzy z władzami PKP i przedstawicielami rządu. Wydaje się, że postulat większego finansowania kolei nie będzie najważniejszym problemem do rozwiązania. Główną "kością" niezgody jest bowiem podział Przewozów Regionalnych.

Publikacja: 28.12.2004 06:44

Koniec roku i koniec prac nad budżetem w Sejmie to okres wzmożonej aktywności związków zawodowych w PKP. Również przed tegorocznymi świętami powiało groźbą strajku. Kolejarzom nie chodzi tylko o pieniądze. - Tak naprawdę, nie ma porozumienia w jednej kwestii - utworzenia Kolei Mazowieckich - przyznaje Grzegorz Mędza, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za reformę PKP. KM to nazwa spółki, którą pod koniec lipca powołały Mazowiecki Urząd Marszałkowski oraz Zakład Przewozów Regionalnych na Mazowszu. Przwoźnik od 1 stycznia 2005 r. ma przejąć od PKP transport osób w województwie. Do spółki mają przejść wszyscy kolejarze (ok. 1,3 tys. osób), zatrudnieni obecnie przez PKP PR.

Nie koniec dzielenia

To dopiero początek "regionalizacji". W styczniu resort infrastruktury zakończy pracę nad zmianą programu restrukturyzacji PKP. Nowy projekt przewiduje podział Przewozów Regionalnych na 4-6 podmiotów. - Jest to uzasadnione kwestiami technologicznymi. Dzięki temu możliwa będzie również lepsza obsługa rynku - przyznaje G. Mędza.

Związki zawodowe boją się jednak o kondycję powstających podmiotów i groźby redukcji zatrudnienia. Nie podoba im się np., że w planie finansowym na 2005 r. KM przewidziały stratę 18 mln zł (wynika m.in. z dużych przyszłorocznych nakładów inwestycyjnych). - Żeby to nie było tak, jak z pierwszą próbą regionalizacji w Lubuskiem - mówi Stanisław Kogut, przewodniczący "Solidarności" kolejarskiej. W 1993 roku z inicjatywy wojewody zielonogórskiego, przy udziale duńskiej kolei DSB, powstały Lubuskie Koleje Regionalne. Przewoźnik szybko jednak upadł, ponieważ samorząd ze względów prawnych nie mógł przejąć torów od PKP. Sytuacja się powtarza - koleje, które pierwotnie miały wejść do spółki z samorządem poprzez aport majątku mazowieckich PR, zadeklarowały jedynie dzierżawę infrastruktury. Dlatego też związkowcy domagają się teraz gwarancji rządowych.

Rząd pewny swego

Reklama
Reklama

Na razie rząd nie będzie poręczał za spółkę. - Marszałek ma wystarczające zabezpieczenie finansowe w swoim budżecie - zapewnia wiceminister G. Mędza. Dofinansowanie przewozów pasażerskich ze środków województwa w 2005 r. ma wynieść 80 mln zł - czyli dwukrotnie więcej niż w tym roku.

Jutro marszałek przedstawi kolejarzom pełny biznesplan Kolei Mazowieckich. Związkowcy, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają jednak, że jeżeli nie będzie on spełniał ich oczekiwań, wówczas wznowią w przyszłym roku akcje protestacyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama