Hotel Weneda to "wiano" wniesione przez Energobudowę, z którą Polnord połączył się pod koniec ubiegłego roku. Giełdowa spółka zamierza go teraz upłynnić. Dlaczego? - Porządkujemy aktywa. Chcemy się skupić na naszej podstawowej działalności, jaką jest generalne wykonawstwo. Prowadzenie hoteli nie należy do core businessu Polnordu - odpowiada Andrzej Ubertowski, prezes firmy. Na początku grudnia zarząd poinformował o zamiarze wniesienia aportem opolskiego hotelu (z gruntami) do spółki zależnej Polnordu - Energobudowy-Opole. Ta nie prowadziła do tej pory żadnej działalności. Teraz zostanie wystawiona na sprzedaż.
Będzie większy zysk
Jak informuje A. Ubertowski, hotel od 1 stycznia będzie już własnością Energobudowy-Opole. W księgach Polnordu nieruchomość była wyceniana na niespełna 1,79 mln zł. Wartość aktywów wniesionych aportem do spółki zależnej jest szacowana na około 3,2 mln zł (według wyceny sporządzonej przez rzeczoznawcę majątkowego). Polnord wykaże zatem z tytułu tej transakcji ponad 1,4 mln zł zysku w raporcie za IV kwartał br. (dotyczy to wyników jednostkowych, w sprawozdaniu skonsolidowanym zysk pojawi się dopiero po zbyciu spółki zależnej). Po trzech kwartałach br. Polnord, przy przychodach przekraczających 210 mln zł, notował 0,67 mln zł zysku netto, a cała grupa zarobiła na czysto 0,26 mln zł.
Atrakcyjny pensjonat
Niewykluczone że jeszcze przed sfinalizowaniem sprzedaży hotelu Polnordowi uda się upłynnić inne zbędne aktywa. Chodzi o pensjonat w Szklarskiej Porębie. - Jest spore zainteresowanie tą nieruchomością. Na pewno uda nam się ją sprzedać w I kwartale przyszłego roku - twierdzi prezes Polnordu. Transakcja jednak nie będzie już mieć tak korzystnego wpływu na wynik finansowy, jak sprzedaż hotelu w Opolu. Wartość pensjonatu w księgach giełdowej spółki wynosi około 5 mln zł. Potencjalni nabywcy są gotowi zapłacić za niego cenę między 4 a 5 mln zł. - Ta kwota oznacza dla nas gotówkę. To nas bardziej interesuje niż "papierowy" zysk - mówi A. Ubertowski.