W październiku weszło w życie nowe rozporządzenie o rachunkowości funduszy inwestycyjnych. Zgodnie z nim, jednostki uczestnictwa mają być wyceniane według bieżącej wartości portfela. Według wcześniejszych przepisów, do wyceny robionej dziś brana była wartość portfela z wczoraj. TFI muszą wprowadzić nowe zasady od początku przyszłego roku (wyjątkiem są podmioty typu "umbrella", które muszą je stosować już teraz). Wcześniej muszą je określić w statutach funduszy.
- Wniosków o zmianę statutów nie złożyło jeszcze 5 TFI. Dotyczą one 39 funduszy - informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG. To znaczący postęp w stosunku do danych sprzed tygodnia, które wskazywały, że wnioski złożyła jedna trzecia towarzystw.
Co będzie ze spóźnialskimi? Na razie nie wiadomo. Komisja zapewnia jednak, że będzie pracować pełną parą, aby zaakceptować zmiany statutów do końca tygodnia.
Jednym z powodów opóźnienia jest to, że przedstawiciele TFI długo nie mogli się porozumieć z KPWiG w sprawie wyceny jednostek. Największym problemem były fundusze inwestujące za granicą, szczególnie w USA. Amerykańskie giełdy zamykają się bowiem w momencie, gdy w biurach TFI w Polsce już nikt nie pracuje. Ostatecznie urzędnicy KPWiG zgodzili się, aby TFI mogły publikować wartości jednostek następnego dnia rano, ale ustalone na podstawie wyceny papierów wartościowych z poprzedniego dnia.