Reklama

Poślizg w rozmowach o FSO

Nie jutro - jak zaplanowano początkowo - ale dopiero w pierwszym tygodniu stycznia wznowione będą rozmowy między AwtoZAZ a ministerstwem skarbu nt. zakupu FSO. Ukraińcy są przekonani, że strony bardzo szybko dojdą do porozumienia.

Publikacja: 30.12.2004 07:07

- Rozmowy zaplanowano początkowo na najbliższy czwartek, ale strona ukraińska poprosiła o przesunięcie ich na początek stycznia - powiedziała nam wczoraj Beata Jarosz, dyrektor biura prasowego MSP. W przyszłym tygodniu strony mają się wymienić uwagami i przedyskutować obie propozycje umowy, dotyczące sprzedaży akcji FSO. Przypomnijmy, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem do MSP trafił ukraiński, a AwtoZAZ otrzymał polski projekt umowy w tej sprawie.

- Odnieśliśmy bardzo pozytywne wrażenia z pierwszego spotkania z przedstawicielami polskiego ministerstwa skarbu i nie spodziewamy się żadnych problemów w kolejnych rozmowach - powiedziała PARKIETOWI Natalia Bień z koncernu UkrAwto, będącego właścicielem AwtoZAZ. - Myślę, że negocjacje nt. zakupu FSO będą się mogły zakończyć w najbliższym czasie - dodała. Według niej, dużych różnic ani co do samej sprzedaży, ani co do wizji przyszłości FSO nie ma, ponieważ obie strony mają takie same priorytety.

Ukraińcy deklarują, że chcą zachować obecną liczebność załogi fabryki na Żeraniu, a w przyszłości - wraz ze zwiększeniem produkcji - stworzyć kolejne miejsca pracy. Po wejściu AwtoZAZ-u do FSO stołeczna fabryka miałaby jeszcze przez dwa lata produkować obecny model lanosa (T-100 lub T-150). Te samochody znalazłyby nabywców za naszą wschodnią granicą, a przy pewnych nakładach finansowych, na które dziś FSO nie stać, także na naszym rynku.

Równolegle miałyby być prowadzone rozmowy o zakupie licencji na nowe auto, które po dwóch latach zastąpiłoby lanosa. Natalia Bień mówi, że mógłby to być któryś z modeli należących do GM DAT. Nie wyklucza także innych koreańskich producentów, przede wszystkim Hyundaia, który - jak twierdzi - chce się wycofać lub przynajmniej wstrzymać swą inwestycję na Słowacji.

- Problem w tym, żeby to był model, który będzie można sprzedawać na rynku Unii Europejskiej, a nie tylko w Polsce i za wschodnią granicą - powiedział Marek Dyżakowski, szef Związku Zawodowego Inżynierów i Techników FSO. - Naszym zakładom potrzebny jest stabilny rynek.

Reklama
Reklama

Polsko-ukraińskie rozmowy nt. zakupu przez AwtoZAZ fabryki na Żeraniu rozpoczęły się w połowie grudnia. Wcześniej rząd zgodził się na sprzedaż w trybie niepublicznym akcji FSO serii A i B.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama