Producent garniturów może podwyższyć kapitał w sumie o 10 mln zł, do 17,5 mln zł. Akcjonariusze zgodzili się na trzy emisje: dla wierzycieli, dla wybranych przez zarząd inwestorów oraz dla akcjonariuszy. Jak informowaliśmy wczoraj, pierwsza może liczyć od 200 tys. do 500 tys. akcji, każda z dwóch następnych od 100 tys. do 250 tys. Szczegóły ofert będzie ustalał zarząd, z wyjątkiem emisji przeznaczonej dla dotychczasowych udziałowców. W ostatnim przypadku cena emisyjna została już w uchwale NWZA określona na 10 zł (wynosi tyle samo, ile nominał akcji). Wiadomo też, że w ramach prawa poboru na trzy "stare" walory przypadać będzie jeden nowy.

- W NWZA uczestniczyli akcjonariusze dysponujący blisko 40% kapitału. Niemal jednogłośnie poparli propozycje zarządu. Głosów przeciw nie było, tylko pojedyncze wstrzymujące się. To bardzo budująca wiadomość dla spółki i właścicieli - komentuje prezes Tomasz Sarapata.

Jak informuje, przygotowania do subskrypcji są zaawansowane. Spółka liczy, że zakończy je w najbliższym czasie. Od wielu lat jest notowana na GPW. Nie musi więc wprowadzać akcji do obrotu publicznego, przechodząc normalną procedurę dopuszczeniową przed KPWiG. Wybrała szybszą ścieżkę - zawiadomienie o emisjach. - Chcielibyśmy mieć ofertę za sobą już w marcu - twierdzi prezes.

Szanse na sukces są duże. Akcjonariusze skorzystają zapewne z prawa poboru, jeśli notowania utrzymają się na sporo wyższym poziomie niż 10 zł (wczoraj kurs wyniósł 12,7 zł). Wierzyciele zadeklarowali zainteresowanie papierami. - To zresztą już nie tylko deklaracje. W środę wieczorem dostaliśmy formalną ofertę od Handlowy Inwestycje II. Dotyczy konwersji wierzytelności spółek Banku Handlowego na akcje. Chodzi o nasze zobowiązania opiewające na około 4,6 mln zł - informuje prezes. Rozmowy z inwestorami trwają. Z naszych informacji wynika, że w ich gronie mogą być osoby należące już do grupy największych udziałowców Bytomia. Nie chodzi jednak o prezesa Tomasza Sarapatę. Prezes skorzysta jedynie z prawa poboru.

Akcjonariusze uznali, że mimo strat, które od wielu lat przynosi spółka, jej dalsze istnienie jest uzasadnione. - Bo teraz jesteśmy już naprawdę blisko reaktywacji - ocenia prezes. Właściciele Bytomia liczą, że nowe emisje pozwolą firmie odbudować kapitały własne, poprawić wiarygodność wśród potencjalnych kredytodawców oraz zwiększyć sprzedaż.