Deutsche Telekom jest faworytem dziesięciu spośród siedemnastu analityków europejskiej branży telekomunikacyjnej, przepytanych przez Bloomberga. Na drugim miejscu znalazła się hiszpańska Telefonica. Ostatnie miejsce w rankingu przypadło natomiast holenderskiemu koncernowi KPN.
Dlaczego Deutsche Telekom (udziałowiec Polskiej Telefonii Cyfrowej, właściciela sieci bezprzewodowej Era) i Telefonica przodują w rankingach? Jednym z powodów jest prowadzona przez nich ekspansja zagraniczna. Deutsche Telekom jest właścicielem T-Mobile USA, najmniejszego z czterech operatorów sieci telefonii komórkowej w Stanach Zjednoczonych. Prezes Kai-Uwe Ricke zapowiedział niedawno, że będzie stawiał na rozwój jednostki za Atlantykiem. Z kolei hiszpańska spółka to największy operator bezprzewodowy w krajach Ameryki Łacińskiej.
Innym kryterium, które spowodowało, że Deutsche Telekom i Telefonica są faworytami analityków jest perspektywa wypłaty dywidendy. Zarówno koncern niemiecki, jak i hiszpański zamierzają podzielić się zyskiem z akcjonariuszami. DT zapowiedział w listopadzie, że wypłaci dywidendę za 2004 r. w wysokości 62 eurocentów, pierwszą od trzech lat. Telefonica obiecuje, że będzie ją płacić przynajmniej do 2006 r., w wysokości ok. 60 eurocentów na walor. Ponadto chce wydać 4 mld euro na wykup własnych akcji (buy back). Obie firmy notowały w mijającym roku dobre wyniki. W pierwszych trzech kwartałach sprzedaż hiszpańskiej spółki wzrosła o 5,2%, do 21,93 mld euro, a DT o 4%, do 42,9 mld euro.
Outsiderem w europejskiej branży telekomunikacyjnej może natomiast się okazać - zdaniem analityków - holenderski KPN. Aż siedmiu z nich przepowiada spadek kursu. Holenderskiej firmie coraz trudniej sobie poradzić z rosnącą konkurencją. Inwestor strategiczny Telekomunikacji Polskiej - France Telecom - znalazł się w środku rankingu.
W 2004 r. akcje przyszłorocznego faworyta - Deutsche Telekom - zdrożały o 14%. O 15% wzrósł kurs KPN, o 8% France Telecom, a Telefonica odnotowała 20-proc. zwyżkę notowań.