Na rynku złota miniony tydzień przyniósł najpierw utrwalenie trwającej od dłuższego czasu zwyżki notowań, a następnie jej zahamowanie. Przed Bożym Narodzeniem i tuż po świętach cena tego kruszcu wciąż rosła, reagując na dalsze osłabienie dolara wobec euro. W poniedziałek kurs waluty amerykańskiej spadł do nowego rekordowo niskiego poziomu ponad 1,36 jednostki za euro. Uczestnicy rynku zareagowali w ten sposób na przypuszczenia, że zarówno rząd USA, jak i władze państw europejskich nie zamierzają przeciwstawić się deprecjacji dolara. Dodatkowym czynnikiem, który zwiększył atrakcyjność złota jako bezpiecznej lokaty kapitału, było katastrofalne trzęsienie ziemi w południowowschodniej Azji.

Sytuacja zaczęła się zmieniać we wtorek wraz z zahamowaniem spadku kursu dolara.

Waluta USA zaczęła odrabiać straty dzięki danym, które wykazały w grudniu wyraźną poprawę nastrojów amerykańskich konsumentów, a także bardziej optymistycznym prognozom dotyczącym wzrostu w gospodarce USA. Nieco mocniejszy dolar spowodował automatycznie spadek notowań złota, które w Nowym Jorku przekroczyły już 446 USD za uncję. Do jego wyprzedaży przyczyniła się również realizacja zysków, które inwestorzy, a wśród nich zwłaszcza fundusze hedgingowe, chcą wykazać w rocznych raportach.

Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w lutym kosztowało wczoraj 437,90 USD za uncję w porównaniu z 442,90 USD w poprzedni czwartek.