Reklama

Bez pomysłu na kolejowy GSM

PKP powinny zacząć budowę sieci telefonii mobilnej do kierowania ruchem pociągów. Inaczej Unia Europejska odmówi pieniędzy na modernizację torów.

Publikacja: 03.01.2005 06:36

Polskę ominąć może też tranzytowy ruch kolejowy. Dalej jednak nie rozpoczęły się nawet pilotażowe inwestycje. Chodzi o tzw. GSM-R - sieć radiową na potrzeby łączności kolejowej, działającą w oparciu o tę samą częstotliwość, którą wykorzystują operatorzy komórkowi. Pozwoli ona na efektywną komunikację między pociągami i nadzorującymi ruch. Ma to wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa i punktualności. Większość krajów europejskich rozpoczęła budowę pilotażowych sieci.

Projekt w zawieszeniu

W Polsce pierwszą tego typu inwestycję planowano na odcinku Węgliniec-Legnica (woj. lubuskie). Polskie Linie Kolejowe rozpisały pod koniec kwietnia przetarg, w którym - oprócz modernizacji torowiska - zleciły również budowę GSM-R. Do tej pory nie wybrano wykonawcy. - Oferty otwarto w lipcu, ale procedura nie została zakończona - informuje Krzysztof Łańcucki, rzecznik prasowy PLK. Dlaczego - tego firma nie chce powiedzieć. Wiadomo, że chętnych do budowy było kilka konsorcjów: CSSE Transport (Francja), szwedzki Bombardier i Nortel Networks, Alcatel Polska i Alcatel SEL, czy konsorcja Alcatela i Siemensa oraz hiszpańskiego Eliopa z Enyse.

Zbudować trzeba wszędzie

Komisja Europejska domaga się budowy nadajników na wszystkich odcinkach transeuropejskich sieci kolejowych (u nas ok. 7 tys. km). - Jeżeli tego nie zrobimy, grozi nam omijanie polskich torów przez pociągi tranzytowe - mówi Piotr Stomma z Departamentu Kolejnictwa w Ministerstwie Infrastruktury. Przewoźnicy wybiorą np. trasy przez Czechy (Kapsch CarrierCom rozpoczyna już tam budowę GSM-R na części linii) i Słowację (gdzie testuje się już system). PLK, pobierające opłaty za dostęp do torów, nie zarobią wówczas na tranzycie. - Możemy stać się czarną dziurą w europejskiej sieci kolejowej - przestrzega P. Stomma.

Reklama
Reklama

Bez jasnych planów wdrożenia GSM-R kolej może się także pożegnać z funduszami UE na remont torowisk. W planach PLK stanowią one główne źródło finansowania inwestycji (w samym 2005 r. spółka liczy na 1,4 mld zł). - Bez wdrożenia systemu telefonii mobilnej przez PKP cały plan absorpcji środków unijnych przez Polskę stoi pod znakiem zapytania - podkreśla P. Stomma.

GSM-R jest drogi...

Pieniądze z Brukseli są nam jednak niezbędne. - Koszt inwestycji będzie większy, niż budowa sieci GSM dla operatorów komórkowych (kilkaset milionów euro - red.) - przewiduje Włodzimierz Radziszewski, wiceprezes Telekomunikacji Kolejowej ds. technicznych. Eksperci sugerują, aby PKP inwestowały wspólnie z sąsiadami. - W takim wypadku możemy liczyć na nawet 100-proc. finansowanie Unii - podkreśla Marek Pawlik, dyrektor w Centrum Naukowo--Technicznym Kolejnictwa.

... a terminy gonią

Czasu na wdrażanie GSM-R mamy jednak coraz mniej. UE nie sprecyzowała jeszcze żadnych konkretnych dat na ukończenie inwestycji. Wiadomo jednak, że budowę bezpiecznych systemów na kluczowych liniach Bruksela chce zakończyć już w 2013 roku. - Prace powinny zostać podjęte już - ocenia M. Pawlik.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama