Na rynku walutowym jest wciąż bardzo ciekawie. Środowa sesja przyniosła dalsze zamykanie długich pozycji w PLN. Złoty kończył dzień na poziomie 14,4% w kategorii parytetu. Dolar kwotowany był na poziomie 3,1030, podczas gdy euro na 4,1230.

Do tej pory korekty złotego przyjmowały raczej kosmetyczną formę. Inwestorzy zagraniczni wykorzystywali każde osłabienie złotego do jego akumulacji. Czy tym razem będzie tak samo? Wydaje mi się, że obecna korekta złotego może przyjąć trochę większą formę. Ostatnie spadki na światowych rynkach akcji czy też silna korekta EUR/USD sugerują wzrost awersji do ryzyka na rynkach światowych. Wydaje się, że o ile zagranica nie będzie redukowała pozycji na rynkach wschodzących, to prawdopodobieństwo dalszych zakupów w najbliższym czasie jest niewielkie. Takie środowisko sprzyja krótkoterminowej spekulacji na osłabienie złotego. Kurs EUR/PLN może wzrosnąć do 4,2100.

Ciekawie jest również na rynku EUR/USD. Ostatnie czarne świece, przekonują fanów wykresów, że EUR/USD może spaść w następnych tygodniach nawet do poziomu 1,29-1,30.