Reklama

"Obszarnicy" do ZUS-u

Jeszcze w styczniu do Sejmu ma trafić rządowa autopoprawka do ustawy reformującej system ubezpieczeń społecznych rolników. Na razie Ministerstwo Polityki Społecznej zastanawia się, co zmienić w projekcie, aby miał on szansę zyskać akceptację większości posłów.

Publikacja: 08.01.2005 07:04

- Rozważamy możliwości modyfikacji aktualnych propozycji. Poszłyby one w kierunku złagodzenia progresji składek płaconych na KRUS - wyjaśniła nam Agnieszka Chłoń-Domińczak, wiceminister polityki społecznej. Dodała, że resort wysłuchuje oczekiwań poszczególnych środowisk oraz ugrupowań parlamentarnych. Chodzić ma głównie o te partie, które stanowią zaplecze dla rządu Marka Belki.

Składka zależna od dochodu?

A jakich zmian chcieliby posłowie tych klubów sejmowych? Najczęściej powtarzającym się postulatem jest to, aby wysokość składki na KRUS była zależna nie od powierzchni gospodarstwa rolnego (jak to jest w obecnym projekcie), ale od dochodu, jaki daje. Za tym postulatem opowiadają się przedstawiciele koła PLD oraz klubów Unii Pracy i Socjaldemokracji Polskiej. - Gdyby wprowadzono taką zmianę, byłaby duża szansa, że poparlibyśmy ją - deklaruje poseł Marek Olewiński z SdPl.

Takiej zmiany jednak przynajmniej na razie nie będzie. - Problem polega na tym, że w tym momencie KRUS nie ma technicznych możliwości wyliczenia składki na podstawie dochodu gospodarstwa - wyjaśnia Agnieszka Chłoń-Domińczak. Z powodów technicznych składka może być wyliczana na podstawie tylko jednego parametru i na razie musi nim być areał gospodarstwa. Wiceminister przyznaje jednocześnie, że docelowo czynnikiem decydującym o wysokości wpłat na KRUS powinny być dochody. Na to jednak będzie można liczyć nie wcześniej niż za dwa lata.

Roman Jagieliński dodaje, że jego ugrupowanie oczekuje, aby wzrostowi składki towarzyszył wzrost świadczeń emerytalnych. - Tego w projekcie nie ma - mówi lider Partii Ludowo-Demokratycznej.

Reklama
Reklama

- Składki rolników pokrywają obecnie minimalną część, ok. 10% wypłacanych świadczeń. Nie można więc ponieść emerytur, bo to oznaczałoby zwiększenie dotacji budżetowej dla KRUS - deklaruje wiceminister Chłoń-Domińczak.

Granica 300 hektarów

Postulatem Unii Pracy jest wyłączenie z systemu rolniczego ubezpieczenia osób, które mają gospodarstwa liczące ponad 300 h. - Posiadacze takich latyfundiów powinni się ubezpieczać w ZUS-ie - mówi poseł Jerzy Muller. W tym celu trzeba by skorelować ustawę o KRUS z przegłosowaną niedawno ustawą o gospodarstwach rolnych. Po ostatnich konsultacjach klubu UP z przedstawicielami Ministerstwa Polityki Społecznej, poseł Muller jest przekonany, że rządowa autopoprawka pójdzie m.in. w tym kierunku.

Przeciwnikiem takiej propozycji jest jednak lider PLD. - Taka zmiana dotyczyłaby kilkudziesięciu rolników - mówi R. Jagieliński. - To rozwiązanie bardzo podobne do wprowadzenia 50-proc. stawki podatku PIT - uważa.

- Obecny system ubezpieczeniowy jest chory. Trzeba go zmienić, ale nie można w tym "przedobrzyć" - dodaje J. Muller. Dlatego jego ugrupowanie będzie popierać takie zmiany, które istotnie złagodzą podwyżki składek na KRUS.

Składki na FUS od przedsiębiorców

Reklama
Reklama

Podczas najbliższego posiedzenia Rada Ministrów zapozna się z informacją o przebiegu konsultacji społecznych w sprawie przepisów, które miałyby różnicować wysokość składek na ubezpieczenie społeczne płaconych przez przedsiębiorców. Jak poinformowała nas wiceminister Agnieszka Chłoń-Domińczak, rządowy projekt ustawy w tej sprawie zostanie skierowany do Sejmu jeszcze w pierwszej połowie stycznia.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama